Na razie zlekceważył Kaczyński Tuska. No i poległ w debacie. Trzeba jednak powiedzieć: Panie Tusk! Nie lekceważ Pan Kaczyńskiego! Ten ma jeszcze cały tydzień do ciężkiej walki i ciężkiej pracy. Na razie pewnie w sondażach podskoczy PO. Chcąc wygrać z PiS-em nie wolno jednak osiąść na laurach!
Jarosław Kaczyński ma zapewne jeszcze tysiąc granatów, którymi może obrzucić wszystkich dookoła i dlatego trzeba się wcześniej zabezpieczyć. Pan Kaczyński czasem pudłuje, ale bywa też bardzo celny. Po prostu zależy od tego czy nauczy się umiejętnie korzystać z takiej broni jak granat.
W debacie postąpił nierozsądnie. Niby w instrukcji obsługi granatu było napisane, że:
"wyrwać zawleczkę i po policzeniu do dziesięciu granat wybuchnie". Pan Jarosław wyrwał zawleczkę i miast najpierw rzucić granatem w przeciwnika, to zaraz zaczął liczyć na palcach. Kiecy brakło palców u jednej ręki, to wsadził granat między nogi i liczył palce u drugiej ręki. No i granat eksplodował wiadomo gdzie...
Rozerwało ciało. Dalsze wystąpienia Pana Kaczyńskiego były już z przyczyn OCZYWISTYCH pozbawione jaj.
Tak to bywa, kiedy wcześniej nie zapyta się fachowców jak należy używać broni. Po prostu można się samemu postrzelić lub pozbawić najważniejszych dla mężczyzny organów.
Ale teraz cały sztab przyszywa to, co jest oderwane i może się okazać, iż postępy w medycynie poszły tak daleko, ze powróci dawny wigor Jarosława Kaczyńskiego. Nie wiem czy wszystko zrośnie się do wyborów...
Trzeba będzie przez tydzień trochę poleżeć, bo się krzywo zrośnie i cała robota chirurgów PiS pójdzie na marne. Lepiej mieć jaja za tydzień na swoim miejscu, niż pozostać bezpłciowym do końca życia.
Przedstawiciele PiS! Musicie teraz dołożyć starań, by Waszymi działaniami zasłonić te braki, które poczyniła w premierze nieodpowiedzialna zabawa z granatem!
Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.
Komentarze
Pokaż komentarze (1)