Witaj mendo! Jak zawsze gryziesz samo jądro sprawy. Tym razem jednak w jądrze jest trucizna na mendy:-)
1. Nie sądź, by nie być sądzonym
2. W czasach PRL wiele osób zrobiło błąd. Należą do nich ludzie małego ducha i ludzie wielcy. Dlaczego? Dlatego, że zawsze szło nie tylko o samych tych ludzi, których kaptowało UB czy późniejsze SB. W większości przypadków szło również o ich rodziny.
3. Strach nie jest dobrym doradcą, bo po podpisaniu trzeba było, jak widać, coś im powiedzieć, bo mieli taką osobę w ręku.
4. Rozliczanie wszystkich agentów SB i niby-agentów niewiele teraz da, bo ważniejsze akta SB-cja zniszczyła, a pozostawiła oczywiście te, które teraz mają zrobić zamieszanie wśród ludzi dawnej "Solidarności" i związanych z Kościołem.
Teraz się już prawdy nie dojdzie! Teraz to tylko Pan Macierewicz i jemu podobni mogą sugerować, że każdy zapisany w aktach IPN był agentem bezpieki.
Czasy PRL skończyły się w 1989 roku, a zatem 18 lat temu. Przez 18 lat ludzie się nieco zestarzeli. Większość z dawnych SB-ków już jest staruszkami, a Ci, którzy ewentualnie byli wpisani na listy współpracowników też mają swoje lata lub są na tamtym świecie.
Ileż lat jeszcze będziemy prowadzili: dyskusje, wojny, polowanie na czarownice? Ileż lat jeszcze ta pozostałość po PRL-u nas będzie uwierać i nie dawać nam spokoju?
No chyba tyle lat, ile będzie jeszcze w Polsce zapotrzebowanie na brak zrozumienia, brak przebaczenia, brak elementarnych ludzkich odruchów czy zapotrzebowanie na mącenie i walkę z czymś, czego już nie ma.
Ja widzę, że w 2070 roku będzie zapotrzebowanie na to, by przypominać, że prapradziadek Tuskowych wnuków był w Wehrmachcie i to dyskwalifikuje wnuki Tuskowe do pełnienia funkcji sołtysa.
Rozliczenia prowadzone przez oszołomów do niczego nie prowadzą. Sieją jeno zamęt, nienawiść i niskie instynkty dochodzą do głosu.
Michał Boni się przyznał. Gdyby powiedział wcześniej - byłoby źle. Powiedział teraz - jest źle. Uczyniłby to po wręczeniu teki ministra - skandal.
A dajcież Wy mi wszyscy święty spokój! Nigdy nie będzie dobrze? Z Wami chyba nigdy.
Tak to widzę - mendo Ty moja.
PS. A wszystkiemu winne jest to, że nastąpiła zmiana czasów. Z letniego czasu przeszliśmy na zimowy:-)
Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.
Komentarze
Pokaż komentarze (7)