Grzegorz Duda Grzegorz Duda
25
BLOG

Do PanaTomasza Sakiewicza słów kilka...

Grzegorz Duda Grzegorz Duda Polityka Obserwuj notkę 3
Szanowny Panie!
W Pańskiej dzisiejszej notce znalazł się następujący akapit:
"Nie mam wątpliwości, że celem dzisiątek wytoczonych mi w ostatnim czasie procesów, w tym czterech karnych, jest doprowadzenie do takiej sytuacji, by zniszczyć mnie i Gazetę Polską finansowo, zaszczuć psychicznie i sprawić by nie miał czasu na realną obronę. Oświadczam, że nie będzie to takie proste."
Te dwa zdania bardzo wiele mówią.
Mówią, że nie ma w Panu miejsca na refleksję. Widzi Pan jeno zagrożenie dla Gazety Polskiej i jej finansów, w innych fragmentach dopatruje się Pan hipokryzji w apelu TVN o niewsadzanie Pana i Pana Zastępczyni do aresztu. Gdyby mówili, że jednak trzeba Was zamknąć, to pewnie też by Pan krzyczał, że to niegodziwe... Dziesiątki procesów, to nie bagatelka! Jakieś powody muszą być, by w ogóle oddać sprawę do sądu. Jeden proces, to może być pomyłka, dwa także, ale dziesiątki budzą już pewną nieufność w Pana słowa...
Czy kiedykolwiek myślał Pan o tym co Pańska gazeta pisze i jak pisze? Czy czasem nie przyszło Panu do głowy, że trzeba by trochę wstrzemięźliwości w ocenach, bo od tego są  sądy? Czy teraz nie może Pan już przestać: doszukiwać się winy u innych i próbować skierować jakiś wyimaginowany gniew ludzki na tych innych?
Trzeba mieć dużo tupetu, by nie przestać wmawiać innym, że za gradobicie w Lubuskiem odpowiada TVN czy PO...
Współczuć Panu mogę, gdyż areszt nie jest dla nikogo ani przyjemny ani nie pozostaje bez śladu na naszym życiu. Dlatego apel TVN do sądu, by jednak takiego środka nie zastosował, należy ocenić pozytywnie, a nie jako hipokryzję.
Pan to jest dopiero niezdecydowany... Prosi Pan o wsparcie, użalanie się nad Pana i Pana Zastępczyni losem, a potem jak TVN apeluje, by Was nie aresztowano, to się Pan boczy jak mały Jaś w piaskownicy.
A gdzież u Pana męskość? Bądź Pan prawdziwym chłopem, a nie beksą! Sąd odstąpi od aresztu, Pan przyjdzie na rozprawę, bo Pan wie, że teraz nawet grypa będzie u Pana podejrzana. Sąd potem zbada sprawę. Jeszcze wyrok nie zapadł, a Pan się już przekreśla? Głowa do góry! Sąd jest sprawiedliwy. Jeśli się Pan tak boi, to znaczy, że jednak Pan narozrabiał...
Boi się Pan artykułu 212 KK i nazywa go "reliktem totalitaryzmu". Ależ to Pański rząd nie zmienił tego artykułu przez 2 lata (pewnie był Wam wtedy przydatny, mimo, ze relikt...).
Nieznajomość prawa nie broni przed jego skutkami... Musiał Pan przeoczyć wcześniej ten przepis. A trzeba było pamiętać...
Mam nadzieję, że całość sprawy skończy sie po ludzku, a Pan znajdzie w sobie miejsce na refleksję, a nie tylko na zabawę w piaskownicy: wiaderko, szufelkę, sitko, grabki, foremki i boczenie się, że piasek suchy i babki nie wychodzą.
Pozdrawiam
GD 

Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka