Zastanawiam się nad milczeniem profesora Sadurskiego... Ostatnio milkliwy jakiś, niechętny do komentowania tego co dzieje się w polityce i nie odpowiada na obraz salonu24...
Powodów może być wiele. Jestem jednak zaniepokojony i poirytowany również trochę, gdyż:
Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.
Komentarze
Pokaż komentarze (2)