Nie jest istotne, że przewożono. Pan Prezydent przecież i tak odpowiada za cały ten dwuletni śmietnik dokonań Macierewicza i innych podobnych mu ciekawostek przyrodniczych.
Ważne jest, że dokonuje się tego w takim momencie, kiedy wiadomo, że PiS przestaje mieć znaczenie i szuka nawet poparcia SLD w sprawie TVP.
Jest sprawą oczywistą, że Pan Macierewicz i inni koniecznie chcą mieć dalej dostęp do czegoś, do czego za chwilkę dostępu mieć nie będą. Fakt wywózki pod osłoną nocy tłumaczą niektózy brakiem korków w Warszawie...
We dnie, kiedy ktoś jedzie na sygnale, to też może dojechać szybko. Osłona nocy i nieoznaczone furgonetki są więc zastanawiające. Poza tym czy aby na pewno od razu zawiozły wszystko do Pałacu Prezydenckiego?
Tu jest zagwozdka. Nocą można pokluczyć po mieście, dokonać prywatnych kopii na własny użytek, a na koniec zawieźć do Pałacu... Można też czegoś nie dowieźć...
Tego typu działania na chybcika, działania w tajemnicy i na koniec swego urzędowania to klasyka rządu PiS. Wiele rzeczy na koniec zostało dokonanych, a teraz trzeba będzie wszystko odkręcać.
Sam fakt przewożenia jednak nie jest niczym co mogłoby być bardzo złe. Ważne kiedy i jak się tego dokonuje i kto to robi i jaki jest tego właściwy powód.
Jeśli w pałacu jest za dużo miejsca, to można tam zrobić nawet śmietnik miejski...
Tylko za niedługo będzie inny Prezydent i może tego bagażu wcale nie chcieć:-)
Znowu sytuacja naPiSana przez Macierewicza. Kiedy się wreszcie skończą te jego "wariactwa"?
A tłumaczenie Kancelarii Prezydenta to już dla mnie szok!
Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.
Komentarze
Pokaż komentarze (4)