Miała nastąpić zmiana wizerunku i nastąpiła. Powinno nas to wszystkich cieszyć. Są jednakże niepokojące objawy. Osoba, której zmieniono wizerunek jest teraz prawdziwa i bez maski jedynie poza obiektywem kamery i po skończeniu programu.
Wrodzone: "Spieprzaj dziadu!", "Tylko nie od tej małpy w czerwonym!" znalazło swą kontynuację w: "Jest pani na mojej liście" i "Ja panią wykonczę!". Kiedyś prawdę o tej osobie można było zobaczyć w obiektywie kamery, ale dziś już tylko poza programem...
Ciekawe, że zamiast troski o los Polaków widzimy teraz zupełną nieprawdę. Widzimy starania o podniesienie swoich notowań wśród Rodaków. Nowy wizerunek ma pokazać uśmiechniętą postać, która wie, co robi i osobę, którą niesłusznie odsuwa się od spraw decyzyjnych w kraju i za granicą. Tworzy się mit, że ktoś został skrzywdzony, a jego rola jest taka wielka i jest nie do zastąpienia jako negocjator, a przede wszystkim należy mu się wszystko tylko i wyłącznie dlatego, że jakoś około 3 lata temu o parę osób za dużo popełniło błąd przy kreśleniu iksa w wyborach...
Kobyła rży ponoć w maju, a nie na jesieni, ale tego niektórzy nie wiedzą, bo nie doczytali. Jesienią rżą tylko stare i bezzębne, bo już ze starości nie wyczuwają, czy to aby na to pora.
No cóż. Śmiech jest samym zdrowiem, ale musi być szczery. Wymuszony jest nieprawdziwy i widać to z kilometra, a co dopiero w oku kamery. Śmiech wymuszony czyni z osoby błazna i sugeruje jakąś wadę wrodzoną.
Miejmy nadzieję, że tworzący i poprawiający wizerunek posuną się jeszcze dalej i zobaczymy jeszcze lepszy kabaret niż do tej pory nam zaserwowano.
Z niecierpliwością czekam na to, co będzie w maju:-)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)