Państwo polskie będzie teraz działało sprawnie, szybko, a przede wszystkim stanie się przyjazne wobec obywatela. Czekaja nas uproszczenia, ułatwienia i udogodnienia. Zapowiedzi w tym stylu, przedstawiciele Platformy i rządu poczynili w minionych dwóch latach szereg. Jednym z ułatwień miała być, między innymi, nowelizacja przepisów, dotyczących kwestii związanych z zameldowaniem.
Już w kwietniu 2008, a więc dokładnie półtora roku temu ówczesny szef MSWiA, wicepremier Grzegorz Schetyna informował, że rząd pracuje nad zniesieniem obowiązku meldunkowego. W miejsce dotychczasowego meldunku pojawić się miała informacja o miejscu zamieszkania. Schetyna chciał "wprowadzić obowiązek przesyłania informacji o zmianie miejsca zamieszkania, ale powiadomienie miałoby być uproszczone, składane jedynie w gminie nowego zamieszkania. Ministerstwo chce dać możliwość załatwienia tych formalności przez internet, ale wymagałoby to podpisu elektronicznego".
Więcej na temat np. tutaj:
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/,97,0,338529.html
A teraz dowiadujemy się na łamach serwisu Gazeta.pl, że "Obowiązek meldunkowy nie będzie na razie zniesiony". I by dojść do takich wniosków, rząd i posłowie Platformy potrzebowali... osiemnaście miesięcy.
"Rządowym dokumentem od stycznia (2009) zajmowali się posłowie z sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych. (...)Posłowie przywrócili do projektu zapisy o obowiązkowym meldunku, czyli to, co wcześniej wykreślił z niego rząd. (…)
Gdybyśmy postąpili inaczej, musielibyśmy zmienić ponad 200 innych ustaw. To wprowadziłoby zbyt duży chaos i legislacyjny bałagan - twierdzi Grzegorz Raniewicz z PO, szef podkomisji rozpatrującej projekt".
"Cieszy" więc fakt, że rząd obiecuje coś, czego zrealizować, ani nie chce, ani, być może, nie jest w ogóle w stanie.
"Rozczarowania tą decyzją posłów nie kryje Witold Drożdż, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, który nadzorował w rządzie prace nad projektem. Szkoda, bo w takim razie kwestia zniesienia obowiązku meldunku oddala się w czasie - zauważa. Jak długo będziemy musieli jeszcze poczekać? - Co najmniej do 2014 roku - odpowiada Drożdż", czytamy w serwisie Gazeta.pl.
Więcej na temat tutaj:
Schetyna już nie jest szefem MSWiA, to i tłumaczyć się nie musi.
Jak widać i w tej ekipie rządowej wyborcom wystarczy tylko coś obiecać.
Realizować już później nie trzeba. U nas się przecież nie uda.
Nic się nie uda?
________________
http://www.liiil.pl/promujnotke


Komentarze
Pokaż komentarze (7)