Grzegorz Ziętkiewicz Grzegorz Ziętkiewicz
111
BLOG

Po co komu Polskie Radio i TVP...

Grzegorz Ziętkiewicz Grzegorz Ziętkiewicz Polityka Obserwuj notkę 16

 

  Jest przecież TVN. I Polsat jest, i TVN Style jest i TVN24 też. I Polsat Sport i tak dalej, i tak dalej. No i Radio Eska razem z Radiem Zet i RMF, i... i... i...

I można tam wysłać sms-ka i wygrać w konkursie. I fajnie jest. A nie?

  W Polsce telewizja publiczna, tudzież takie radio, to nie są media, które komukolwiek są do czegokolwiek potrzebne. Jakiś reportaż, słuchowisko, sieć zagranicznych korespondentów, edukacja, teatr, zespoły artystyczne, orkiestry ... Na przysłowiową cholerę to komu (wiem, wiem, teraz się mówi "do k... z tym"). Widocznie staroświecki jestem.

  Majstrowanie przy mediach publicznych trwa. Majstrować lubią wszyscy. Opozycja się cieszy, bo wyrwała dla swych ludzi kilka stołków. PiS z SLD całe szczęśliwe są, że ich ludzie mogą sobie u trupa, jakim jest TVP, masę kasy zarobić. Bo przecież umowy takie tam od razu podpisują, że nawet jeśli 15 minut "popracują", to odprawy i tak w tej wysokości dostaną, jakby lata całe pracowali. Pecunia non olet.

  Koalicja rządząca się cieszy, bo zabrała mediom kasę, zwalniając masę ludzi z abonamentu. A reszta i tak nie płaci, bo państwo nasze opłat rtv przecież wyegzekwować nie potrafi. Państwo polskie silne jest w swej nieudolności. W tej materii także. Więc emeryci, uwolnieni od wydatku rzędu kilku złotych miesięcznie, teraz może raz na PSL, a raz na PO z wdzięczności oddać swój głos w najbliższych wyborach. Może ktoś tak w koalicji myśli. A może nie myśli po prostu. Ten drugi wariant zdaje się być bardziej prawdopodobny. Taki program polityczny anarchią pachnie.

  Proszę mi nie tłumaczyć przy okazji, że ludzie premiera Tuska nie wiedzieli, czym zakończy się pozbawienie mediów publicznych środków pochodzących z opłat rtv. Wiedzieli doskonale i to od samego początku. Upadkiem najpierw programu IV PR, później programu II PR. Później się dwójkę TVP, słychać już o tym od jakiegoś czasu, "sprywatyzuje" Solorz ją weźmie, czy Walter?

  Majstrowanie przy mediach publicznych trwa w Polsce od dwudziestu lat. Radiokomitet za czasów PRL miał tu łatwiej. Bo demokracji żadnej w PRL nie było. A przykład TVP pokazuje, że Polakom z demokracją nie po drodze jest. I że nie mają zielonego pojęcia, na czym polega demokratyczne zarządzanie mediami, które publicznymi są. A, że nie są, bo tylko w nazwie publicznymi zostały, więc w ramach kłótni międzypartyjnej uda się teraz, wszystkim razem, media publiczne do upadku także publicznego i na oczach tejże publiczności doprowadzić. Hurra, sukces rząd odniesie. Opozycja mu dzielnie pomaga. Prezydent także i nie od dzisiaj.

  Premier szczęśliwy jest, być może. I wszyscy ci, tak zwani, dziennikarze, którzy od lat przekonują nas raz częściej, a raz intensywniej, że media publiczne nie są w Polsce nikomu i do niczego potrzebne. To cudowne mieć w kraju i do tego często na kierowniczych stanowiskach, w redakcjach różnorodnych, taką masę kompletnych idiotów.

  Idiotów, którzy nawet nie wiedzą, na czym polega oczywista wyższość takich instytucji jak BBC, ARD czy ZDF nad komercyjnymi stacjami, na przykład w Ameryce. I jakoś nikomu, na przykład w (tych okropnych) Niemczech, nie przychodzi do głowy, by majstrować cokolwiek przy opłatach za abonament radiowo - telewizyjny. Ale nie jesteśmy ani w uporządkowanych, zadbanych, dobrze zorganizowanych Niemczech, ani na solidnych wyspach brytyjskich. Jesteśmy w Polsce. To też dziwić się już dawno nie powinniśmy, że jednocześnie nie mamy też ani szybkich pociągów, ani sieci doskonałych autostrad, ani mediów publicznych. Czego jeszcze nie mamy...?

  Polskie Radio zagrożone jest likwidacją.

TVP też bliskie jest bankructwa.

Demontaż demokratycznych struktur państwa trwa.

  Już widzę, jak cieszą się panowie Solorz, Walter, Michnik i jak tam oni się wszyscy jeszcze nazywają. Państwo polskie likwiduje im właśnie konkurencję. Teraz będzie więcej kasy. To przecież o to chodzi, prawda?

Miały być cuda, no to są.

Premier, jak widać, wywiązuje się ze swych obietnic.

To takie cuda obiecywał Pan premierze?

________________________________

O polskiej paranoi w związku z mediami publicznymi pisałem już wielokrotnie.

Na przykład tu:

http://zietkiewicz.blog.onet.pl/,2,ID391658382,DA2009-09-23,n

http://zietkiewicz.blog.onet.pl/,2,ID371121305,n

Co uważam więcej w tym temacie można także posłuchać, tu:

http://zietkiewicz.blog.onet.pl/,2,ID393194679,DA2009-10-22,n

lub bezpośrednio tu:

http://www.radiomerkury.pl/dzwieki/mlynek_kawowy_media_publ.mp3

 

Grzegorz Ziętkiewicz Utwórz swoją wizytówkę Dziennikarz prasowy, radiowy i telewizyjny. W okresie 1980 - 81 redaktor prasy NSZZ "Solidarność" ZR Wielkopolska w Poznaniu, internowany 13. 12. 1981. Na emigracji w RFN 1983 - 97. Były berliński korespondent Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa oraz korespondent paryskiej "Kultury". Autor periodyków (nakładem władz Miasta Berlina) o historii i współczesności Polaków w Niemczech i w Berlinie. W latach 90. współpraca dziennikarska z tygodnikiem "Wprost", "Rzeczpospolitą" "Tygodnikiem Powszechnym" i "Gazetą Wyborczą" oraz I PR. Obecnie autor cyklicznego programu o tematyce polsko-niemieckiej na antenie Radia Merkury Poznań. <a

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka