Grzegorz Ziętkiewicz Grzegorz Ziętkiewicz
164
BLOG

Berliński mur, gdzie to, co to

Grzegorz Ziętkiewicz Grzegorz Ziętkiewicz Polityka Obserwuj notkę 5

  Do Berlina z Polski daleko. Mentalnie i informacyjnie nawet bardzo. Bowiem naprawdę 80 kilometrów. Na zakupy się kiedyś jeździło. A jeszcze wcześniej by popracować na czarno. No i pohandlować wtedy, panie, można było. Tu się kupiło, tam się sprzedało. A tam to się też, na przykład w "Aldi"-ku kupiło i tu się z zyskiem sprzedało. Ale teraz to już się dawno nie opłaca. Się porobiło. A potem młodzi, co to się im w głowach zupełnie od dobrobytu poprzewracało, na tą jakąś "Lof parejd" czy jakoś tak, tam jeździli. Raz do roku. Naćpali się zawsze i tyle. Tyłków gołych naoglądali.

  Teraz także rzesza polskich sprzątaczek, babysitterek i i pracowników budowlanych w każdą niedzielę wieczorem zachodnią granicę Polski tłumnie przekracza. I na dworcu w Kostrzynie nad Odrą się na bilet zbiorowy składają. Bo tak o wiele taniej podróżować można. Niemcy takie zniżki mają. To nie PKP, panie. I masa z nich w zjednoczonym Berlinie aż do piątkowego popołudnia przebywa. Ani 24,- zł na godzinę za sprzątanie, ani 40,- zł za opiekę nad starą babcią, nikt w Szczecinie lub Gorzowie Wielkopolskim nie płaci. To do Niemiec jeździć trzeba. Z Kostrzyna, Lubniewic, Lubska i Mieszkowic. Z Chojny, Polic, Goleniowa i Gryfina. Z Gubina, Rzepina i...

  Ten Berlin podobno był kiedyś podzielony. Jakiś mur tam mieli. Opowiadał ktoś, kto już dłużej jeździ. Ale tak dokładnie, to nie wiadomo, o co chodzi. Bo teraz nikt nie widział tam żadnego muru, nigdzie. No jest Berlin, wielki i tyle.

  Europa, taka jakaś, gdzieś tam. Jacyś Niemcy dwadzieścia lat temu podobno ten mur, co to nie wiadomo dokładnie, gdzie i jaki był, to go obalili. A nasza "Solidarność", ta od tego tam, panie, Wałęsy, to Niemców zupełnie nie obchodzi. A co tam Wałęsa, nie wiadomo przecież, czy on naprawdę gdzieś tam za młodu nie sikał. Eee, tam. Zarabiać trzeba. Dzieci rosną, kasy trzeba.

* * *

  Dwadzieścia lat temu upadający w centrum Berlina mur nikogo specjalnie w Polsce nie interesował. Dwadzieścia lat później generał Jaruzelski będzie miał u nas kolejną okazję, by zabłysnąć, jak to się wówczas doskonale z Gorbaczowem i Mazowieckim rozumieli. Dobrzy jesteśmy w te klocki wspominkowe naszych "ojców" demokracji. Za Odrą to inaczej rozegrali. I Honecker im dzisiaj bełkotów żadnych nie wciska. Gdy ze strachu przed okropnym, zachodnioniemieckim kapitalizmem do Moskwy uciekł, to towarzysze radzieccy tak go odmownie załatwili, że przez Berlin, za karę, mu na emigrację do dalekiego Chile, do córki wyjechać jedynie pozwolili. I całe Niemcy się z niego śmiały. Tak go zrobili, Gorbaczow razem z Kohlem.

  Podobnie na Węgrzech czy w Rumunii problem rozwiązano. W Bukareszcie krótko dyktatora załatwiono. I odmownie. Panowie Kadar i Ceausescu dawno do historii, niesławnej, przeszli. A my mamy generała - "patriotę". Cóż, nie ma córki generał w Chile i za stołem, okrągłym usiadł, to do Moskwy uciekać nie musiał. Nawet go na prezydenta następnie szybko wybrali. Ot, demokratą został. I ratownikiem. Ojczyzny rzecz jasna.

  A teraz się dziwimy, my naiwni, jak zwykle i jak dzieci. Że świat dwudziestolecie upadku berlińskiego muru świętuje. A o "Solidarności" nikt słowem, poza Buzkiem na międzynarodowych arenach nie wspomina. "Solidarność" w układ z generałem weszła. To i pogrzeb swój sama sobie przygotowała. Za to generał ma się wyśmienicie. A Niemcy świętują. Sami sobie podziękujmy. Głupich nie sieją...

_________________

Berliński Mur – historia (część pierwsza):

http://www.mojeopinie.pl/1,3,1257687255

 

Grzegorz Ziętkiewicz Utwórz swoją wizytówkę Dziennikarz prasowy, radiowy i telewizyjny. W okresie 1980 - 81 redaktor prasy NSZZ "Solidarność" ZR Wielkopolska w Poznaniu, internowany 13. 12. 1981. Na emigracji w RFN 1983 - 97. Były berliński korespondent Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa oraz korespondent paryskiej "Kultury". Autor periodyków (nakładem władz Miasta Berlina) o historii i współczesności Polaków w Niemczech i w Berlinie. W latach 90. współpraca dziennikarska z tygodnikiem "Wprost", "Rzeczpospolitą" "Tygodnikiem Powszechnym" i "Gazetą Wyborczą" oraz I PR. Obecnie autor cyklicznego programu o tematyce polsko-niemieckiej na antenie Radia Merkury Poznań. <a

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka