Grzegorz Ziętkiewicz Grzegorz Ziętkiewicz
45
BLOG

Polska kobieta

Grzegorz Ziętkiewicz Grzegorz Ziętkiewicz Polityka Obserwuj notkę 4

 

  Media nasze lansują teraz, i nie od wczoraj, kobietę polską w wersji wyzwolonej. Pełno jej w pisemkach ilustrowanych i na platformach internetowych. Raz rodzą bez bólu, a raz świat zwiedzają odważnie. Wyzwolenie to także za kierownicą teraz siedzi, faceta programowo albo nie ma, albo nieprogramowo tak wyszło. A nawet jeśli ma, to facet wiele do powiedzenia przecież nie ma. W końcu kobieta to też człowiek. W bezczelności, jako na przykład kierowca, niczym już, facetowi nie ustępuje. W tej materii więc świadkami pełnego równouprawnienia jesteśmy. Albo i rewolucji, jaka dokonała się właśnie na naszych oczach. I jednocześnie na naszych drogach.

  Kobieta polska w partiach, związkach zawodowych i zarządach tego lub innego koncernu reprezentowana jest za to u nas nadal śladowo. Bo jeśli o rządzenie chodzi, to u nas facet ma przede wszystkim i ciągle coś do powiedzenia. Mieliśmy co prawda w naszej najnowszej przeszłości kobietę - premiera, ale bardziej do historii, jako zwolenniczka Watykanu przeszła, niż jako orędowniczka na rzecz praw przedstawicielek płci pięknej.

  Polska to nie Niemcy. U nas Merkel i to już na okres drugiej kadencji się nie pojawi. Zresztą myliłby się ktoś, gdyby sądził w tym miejscu, że Merkel w materii pro kobiecej polityki czymś się w Niemczech od większości facetów wyróżnia. Ale od tematów rodziny i kobiet ma Merkel kobietę ministra. U nas resort stosowny przede wszystkim, już w swej nazwie, pracą się się zajmuje. Polityka społeczna na drugie miejsce schodzi. I gdzieś tam, analizując stronę http://www.mpips.gov.pl/ również i kobietę znaleźć ewentualnie można. Wśród pakietów antykryzysowych i funduszy unijnych. Ministerstwa do spraw rodziny, seniorów, kobiet i młodzieży szukać u nas na próżno. A Niemcy mają osobny resort: http://www.bmfsfj.de/

  Kobiecie w Polsce pozostałości po naszej lewicy miejsce zadekretować tu i ówdzie chciały. Inaczej niż w Niemczech, ta zadekretowana kobieta nie miała nazywać się u nas "kwotylda", lecz "parytetówna". Nie wiadomo jednak, czy fakt, iż parytet obcym jest u nas słowem, czy też słabnąca z dnia na dzień pozycja resztek po lewicy, sprawiły, że temat był, ale przez chwilę i już go zdaje się znowu nie ma. Kobiet, głośno wypowiadających się w tym temacie, żadnych nie usłyszałem. Może zbyt cicho mówiły.

  Teraz i głośniej, zadeklarowana zwolenniczka praw kobiet się odezwała. Trzy lata temu Manuela Gretkowska ogłosiła, że Polska jest kobietą. Po trzech jednak latach zmieniła zdanie. I teraz już wiemy, że "Polska nie jest kobietą, Polska tak naprawdę to zapijaczony, nieudolny facet z depresją".

  Co wynika z tej agresywnej deklaracji? Dla mediów news to kolejny. Niezbyt głośny, ale, przyznaję, oryginalny. A dla kobiet.. No właśnie. U nas kobieta Gretkowska także nie wie, że o prawa kobiet każda kolejna partia upominać się skutecznie powinna. I niezależnie od siebie. I nie od święta. Tak, jak i znowu w Niemczech, ma to miejsce. Gdyby nasza lewica siłę niemieckiej socjaldemokracji wraz z tamtymi Zielonymi miała. Wiem, to opowieść z krainy bajek. Gdyby nasza prawica, tak jak niemiecka chadecja, mniej purpuratom kościoła, a bardziej swoim wyborcom, w tym kobietom, się kłaniała. Wiem, nasza prawica nie kłaniać się purpuratom nie umie. Gdyby w każdej z naszych partii politycznych kilka Gretkowskich aktywnych było, to wówczas... i owszem.

  Ale kobieta polska do swej roli chyba jest u nas tradycyjnie i nadal przyzwyczajona. I nie kwapi się, by to organizacyjnie zmieniać. To i jest, jak jest. Jedna Gretkowska w ramach marginalnej partii wiosny nigdy nie uczyni.

 

Grzegorz Ziętkiewicz Utwórz swoją wizytówkę Dziennikarz prasowy, radiowy i telewizyjny. W okresie 1980 - 81 redaktor prasy NSZZ "Solidarność" ZR Wielkopolska w Poznaniu, internowany 13. 12. 1981. Na emigracji w RFN 1983 - 97. Były berliński korespondent Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa oraz korespondent paryskiej "Kultury". Autor periodyków (nakładem władz Miasta Berlina) o historii i współczesności Polaków w Niemczech i w Berlinie. W latach 90. współpraca dziennikarska z tygodnikiem "Wprost", "Rzeczpospolitą" "Tygodnikiem Powszechnym" i "Gazetą Wyborczą" oraz I PR. Obecnie autor cyklicznego programu o tematyce polsko-niemieckiej na antenie Radia Merkury Poznań. <a

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka