Polska bez krzyża nie jest Polską. Polska bez krzyża po prostu nie istnieje. A krzyż jest zagrożony. To ta niedobra Europa, Polsce krzyż zabiera. Wyrywa i zakazuje go. A Polska bez krzyża i bez biskupów Kościoła Katolickiego już zupełnie nie istnieje. Biskupów się ponadto nie krytykuje. Już nie tylko papieża się nie krytykuje. O papieżu wiadomo przecież od dawna, że jest nieomylny. Słowem nie chodzi o to, że mylić się nie może. Papież się po prostu nie myli. Nigdy i żaden papież. Prawda to nienowa. Papież jest nieomylny. A biskupów się po prostu nie krytykuje.
Poseł Stefan Niesiołowski (jednocześnie Wicemarszałek Sejmu) reprezentuje w polskim parlamencie Platformę Obywatelską. Nic nie wiadomo na temat, by poseł Niesiołowski był członkiem, albo nawet reprezentantem w Sejmie jakiegoś ugrupowania katolickiego. Lub, by w imieniu Kościoła Katolickiego w tymże parlamencie zasiadał. Poseł Niesiołowski jest co prawda członkiem Klubu Inteligencji Katolickiej w Łodzi, ale to nie KIK wysłał go do sejmu. Niesiołowski zasiada w sejmie, bowiem poparli go wyborcy w... Zielonej Górze. W Sejmie Niesiołowski przewodniczy za to, to ciekawostka, Polsko-Tajwańskiemu Zespołowi Parlamentarnemu. A Tajwan, kraj malowniczy i bardzo daleko od Polski położony z chrześcijaństwem, a zwłaszcza już z katolicyzmem, ma bardzo niewiele wspólnego. 93% mieszkańców Tajwanu to... wyznawcy buddyzmu. Chrześcijanie stanowią tam jedynie niecałe 4% mieszkańców, wśród nich katolicy są jedynie jedną z grup.
Ostatnio jednak poseł Niesiołowski stał się głośnym i aktywnym ambasadorem Kościoła Katolickiego.
Niedawno Niesiołowski radził rodakom, jak dobrze zainwestować. Nie, nie, poseł nie proponował żadnych funduszy inwestycyjnych, ani broń Boże, gier hazardowych. Nie było również ani słowa o jakimkolwiek cmentarzu. Poseł Niesiołowski poinformował jedynie, że "każda złotówka dana na Kościół jest najlepiej wydaną złotówką". I zaraz wyjaśnił, że wówczas "jest największa szansa, że dzięki tej złotówce ktoś stanie się lepszym człowiekiem". Stawanie się lepszym człowiekiem w Polsce proste jest. Wystarczy mieć kasę i dać. Na Kościół.
W następnym odcinku swoich przemyśleń, poseł Niesiołowski temat rozwinął. Teraz dowiedzieliśmy się, że "dzięki lekcjom religii młodzi ludzie mają szansę nie wyrosnąć na narkomanów i przestępców, tylko na przyzwoitych ludzi". I, że "ktoś, kto chodzi (na religię) ma większą szansę być przyzwoitym człowiekiem".
Gdy w homilii dla słuchaczy Radia Maryja, świętujących 18. urodziny rozgłośni, arcybiskup Andrzej Dzięga mówi o krzyżu, że "tylko pod tym znakiem Polska jest Polską i Polak Polakiem", to dla Niesiołowskiego nie jest powód do wyrażania jakiejkolwiek krytyki. Bowiem poseł uważa, że"katolik nie powinien dyskutować z biskupami".
Katolicyzm w wydaniu Niesiołowskiego ma nadal ZChN-owski wymiar. O innym pojmowaniu katolicyzmu, tak jak widzi go na przykład niemiecki laikat katolicki, Niesiołowski oczywiście nic nie wie. I wiedzieć z pewnością nie chce. Do niemieckiej demokracji tamtejszych katolików posłowi daleko, na Tajwan może bliżej.
A idee Zjednoczenia Chrześcijańsko - Narodowego, którego Niesiołowski był (razem z Markiem Jurkiem) reprezentantem w Sejmie w latach 1989 - 91 są mu jak widać nadal bardzo bliskie. To może Niesiołowski po prostu do "Prawicy Rzeczpospolitej" teraz wstąpi. W Platformie ani do Palikota, ani nawet do Gowina nie pasuje. Od ZChN poprzez AWS (i kilka innych zapomnianych partii) Niesiołowski zawędrował do PO. To może i dalej pójdzie.
Demokracja na dyskusji polega. Z biskupami również.


Komentarze
Pokaż komentarze (29)