Grzegorz Ziętkiewicz Grzegorz Ziętkiewicz
49
BLOG

Nieudolność PO

Grzegorz Ziętkiewicz Grzegorz Ziętkiewicz Polityka Obserwuj notkę 25

 

  Demokracja, do tego parlamentarna, ma to do siebie, że wyklucza możliwość ręcznego sterowania krajem. I dobrze, że tak ma. Czasy, gdy pierwszy sekretarz jedynej, słusznej partii, która deklarowała wszem i wobec, iż stanowi przewodnią siłę narodu, wydawałoby się, iż także w Polsce, odeszły w niepamięć.

  W demokracji rację ma bowiem ten, kto potrafi tworzyć funkcjonujące większości. Wiadomo więc najpóźniej od dzisiaj w Polsce, że rację ma (chwilowo) PSL. A Platforma Obywatelska musi się o tym boleśnie przekonać i to w świetle reflektorów parlamentu i na oczach kamer tv. Kto nie myśli i nie pracuje w kuluarach, dostanie zaraz po przysłowiowych łapach na widowni.

  Zawirowania, modne od lat słowo, wokół komisji sejmowej, która w swym zamierzeniu wyjaśnić miała tak zwaną "aferę hazardową" przypominają co dzień i od nowa, że demokracja nasza bardzo nadal ułomna jest, gorzej, karykaturalna wręcz. I pogrążają się przy tej okazji wszyscy po kolei, uczestniczący w owym "zawirowaniu" politycy, w pierwszej kolejności tych z Platformy nie wyłączając. Kompromitacja to dla naszych struktur władzy najwyższej, które prezentują się nam ze swej najgorszej, bo przyziemniej strony.

  Polska ani panem Wassermannem, ani panią Kempą nie stoi. Toteż rozdmuchiwanie tematu wokół obu tych osób do ogromnych rozmiarów, świadczy jedynie o tym, że na polu kłótni o nieistotne szczegóły, nasi 'wspaniali' politycy zapominają o meritum. A politycy PO zapominają przy okazji o najważniejszym. O tym, że każda komisja sejmowa musi w swych szeregach mieć zapewnione miejsce także dla opozycji. Zapominają przy okazji w swym dziecinnym zacietrzewieniu, że gdy Platformę opuści koalicjant, głosując w Sejmie razem z opozycją, wówczas partia rządząca się po prostu ośmieszy. I do tego ośmieszy się publicznie. Smród tylko polityczny Platformie z takiego głosowania pozostanie, a sprawa cała tego z pewnością nie jest warta. Toteż kuluary polityki funkcjonować powinny i w tym wypadku na tyle dobrze, by w ich zaciszu zapobiec udało się kompromitacji. Ale jak widać PO tego (także) ani nie wie, ani nie umie.

  W roku wyborczym, gdy zapadną w Polsce decyzje na temat tego, kto przez najbliższe pięć lat zasiądzie na fotelu prezydenta oraz kto rządził będzie na poziomie poszczególnych samorządów miast, gmin i powiatów, rozsądna i rozumna partia polityczna powinna w osobach zdecydowanej większości swoich polityków wiedzieć, że porażki w Sejmie szkodą przede wszystkim jej samej. Wiedzieć powinno to przede wszystkim kierownictwo partii i sam jej szef, przy okazji premier. Rozsądek, umiar i gotowość do kompromisu byłyby więc nakazem, już chociażby, czystego partykularyzmu. Ale widać wyraźnie, że i w takiej sytuacji także nie są. Szkoda.

Grzegorz Ziętkiewicz Utwórz swoją wizytówkę Dziennikarz prasowy, radiowy i telewizyjny. W okresie 1980 - 81 redaktor prasy NSZZ "Solidarność" ZR Wielkopolska w Poznaniu, internowany 13. 12. 1981. Na emigracji w RFN 1983 - 97. Były berliński korespondent Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa oraz korespondent paryskiej "Kultury". Autor periodyków (nakładem władz Miasta Berlina) o historii i współczesności Polaków w Niemczech i w Berlinie. W latach 90. współpraca dziennikarska z tygodnikiem "Wprost", "Rzeczpospolitą" "Tygodnikiem Powszechnym" i "Gazetą Wyborczą" oraz I PR. Obecnie autor cyklicznego programu o tematyce polsko-niemieckiej na antenie Radia Merkury Poznań. <a

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka