Grzegorz Ziętkiewicz Grzegorz Ziętkiewicz
52
BLOG

Rynsztok naszej rzeczywistości

Grzegorz Ziętkiewicz Grzegorz Ziętkiewicz Polityka Obserwuj notkę 3

 

  "Ja się wcale nie chwalę. Ja po prostu mam..." dostęp do informacji. I pisałem o tym tu wczoraj, że idą bardzo silne mrozy. A więc dokładnie dobę wcześniej, niż pisze dokładnie o tym samym, ale dopiero dzisiaj, Polska Agencja Prasowa (PAP). O godzinie 8.48 serwis Onet.pl zamieszcza dzisiaj za PAP informację, iż "do Polski nadciąga ponownie fala zimnej pogody. W czasie najbliższego weekendu należy spodziewać się dużych mrozów; na północnym wschodzie kraju temperatura może spaść nawet do -22 stopni Celsjusza".

  "Dla Suwałk (…) prognozy mówią o minus dwudziestu jeden i dwudziestu trzech stopniach poniżej zera. Już w najbliższą niedzielę i poniedziałek", pisałem wczoraj na moim blogu.

  Jednego w tym mechanizmie przepływu informacji w Polsce nadal nie rozumiem. Czemu ja, skromny i wolny dziennikarz, pozbawiony tak wspaniałej i ogromnej maszyny, wyspecjalizowanej (podobno) w przekazywaniu informacji, jaką jest PAP, byłem o całą dobę szybszy. Czy dlatego, że czytać umiem, czy dlatego, że znaleźć umiem na (tym lub innym) niemieckim serwisie prognozy pogody, informacje na temat, że do Polski nadciąga fala bardzo ostrych mrozów. A co w tym samym czasie robił Instytut Meteorologi i Gospodarki Wodnej? I Polska Agencja Prasowa, gdzie wtedy była? To oni tam nie mają czegoś takiego, jak research? A w Radiu Wolna Europa ćwierć wieku temu mieliśmy. Czy dlatego, że amerykańska była? Przecież tam w Monachium także Polacy pracowali.

  Obawiam się jednak, zupełnie na serio, że wiem, czemu fakt, iż nasze media mają dobowe spóźnienie w stosunku do informacji dotyczących w końcu Polski, zaobserwować można, i to, co chwilę. PAP nie interesuje się przecież zupełnie własnym poszukiwaniem informacji. Zatrudnieni tam urzędnicy, przepraszam, dziennikarze czekają grzecznie na to, co napiszą inni. A w kwestii pogody guru jest przecież w Polsce IMiGW. Skoro guru nic nie napisał, to i PAP milczał. I tyle.

  Za to "dziennikarstwo" krajowe w tym samym czasie z wielką ochotą rzuciło się na temat, zdaniem tegoż dziennikarstwa, bardzo istotny. A jest nim oczywiście sejmowa komisja dotycząca tak zwanej afery hazardowej. I teraz już wiemy rzeczy bardzo "istotnych" masę całą. Wiemy, na przykład, które konkretnie warszawskie knajpy są (lub były) ulubionym miejscem pobytu tego lub innego polityka. A knajpy cieszą się z pewnością, jak dzieci, bo media z wielką ochotą robią im krypto reklamę. Ekipy kamerzystów przepychają się w drzwiach do kolejnych knajp, tak zwane poważne dzienniki konkurują z tabloidami, są seriale i fotoreportaże. Tu przy tym stole, ten tak zwany polityk, rozmawiał z tamtym, tak zwanym politykiem o tak zwanej polskiej polityce. Jaka to sensacja. W knajpie o polityce politycy ze sobą w Polsce rozmawiają. Coś takiego. A normą miałoby być (chyba), że co niektórzy (czyżby idioci) o polityce na cmentarzu rozmawiają?

  Kto śledzi tak namiętnie i tak szczegółowo kolejne przepychanki kolejnej sejmowej komisji z której "prac" (czyżby) po raz kolejny nie wyniknie nic więcej, jak dużo taniej sensacji i tak (widać) ulubionego u nas smrodu...

  Teraz dowiadywać się znowu przy okazji i przez jakiś czas będziemy, że ten tak zwany polityk, być może ćpał (a może tylko chciał poćpać), a tamten jest gejem (albo może jest) i oczywiście nad wszystkimi tymi "cudownymi" rewelacjami rozlegnie się ogromne "a fuj".

  Ale wraca nowe (bo przecież nie stare) i (były) towarzysz Leszek Miller jest jego ucieleśnieniem. Teraz jest znowu towarzyszem, już nie z Lepperem towarzyszowi po drodze.

  Gdzie jesteś Polsko, A.D. styczeń 2010?

W rynsztoku?

Grzegorz Ziętkiewicz Utwórz swoją wizytówkę Dziennikarz prasowy, radiowy i telewizyjny. W okresie 1980 - 81 redaktor prasy NSZZ "Solidarność" ZR Wielkopolska w Poznaniu, internowany 13. 12. 1981. Na emigracji w RFN 1983 - 97. Były berliński korespondent Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa oraz korespondent paryskiej "Kultury". Autor periodyków (nakładem władz Miasta Berlina) o historii i współczesności Polaków w Niemczech i w Berlinie. W latach 90. współpraca dziennikarska z tygodnikiem "Wprost", "Rzeczpospolitą" "Tygodnikiem Powszechnym" i "Gazetą Wyborczą" oraz I PR. Obecnie autor cyklicznego programu o tematyce polsko-niemieckiej na antenie Radia Merkury Poznań. <a

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka