* * *
wysiadam z tego rozpędzonego tramwaju
niech nawet nie zatrzymuje się ani przez chwilę
niech pędzi dalej oszalały
nie ze mną
nie po drodze mi z kolejnymi katyniami
łże elitami
smoleńskami
krzyże niech stoją, tam gdzie stały
skoro już stoją historią
nie po drodze mi z nowymi krzyżami
wieńcami
zniczami
wysiadam z domu wariatów
miał być tramwajem z niepodległym przystankiem
nie jednym zresztą
jest taki nasz
codzienny
swojski
znany
jedyny
gdy znana nam jego historia
nie zmieni się nigdy
i wcale
zmieniając się ciągle od nowa
wysiadam mówię sobie
a przecież jadę
dalej
moim tramwajem


Komentarze
Pokaż komentarze