Blog
GugulskiM
Marcin Gugulski
Marcin Gugulski radny z Mokotowa
36 obserwujących 521 notek 632735 odsłon
Marcin Gugulski, 29 grudnia 2017 r.

Kolbe i Borman w jednym stali domku

242 2 0 A A A

image

U progu roku stulecia odzyskania Niepodległości warto zajrzeć do „Informatora Prasowego 1938/39” i zastanowić się, czy coś dziś dla nas z niego wynika.

Warto sprawdzić, kto zasiadał we władzach Polskiego Związku Wydawców Dzienników i Czasopism oraz co robił po wojnie (a jeżeli nie robił, to dlaczego). Przykładowo, Edward Pawłowski zginął w 1939 roku w Bydgoszczy, o. Maksymilian Kolbe w 1941 roku w Oświęcimiu a Józef Stemler był sądzony najpierw w moskiewskim procesie szesnastu a potem już w Warszawie. Spokojniejsze życie zapewniała temu pokoleniu emigracja: Franciszek Białas zmarł w 1970 roku w Londynie a Bolesław Biega w 1976 roku w Chicago…

image


image

Warto poczytać zestawienia statystyczne: w 1935 roku ukazywało się w Polsce 2186 tytułów dzienników i czasopism, w tym 1833 po polsku, 101 po niemiecku, 94 po ukraińsku, 88 po żydowsku, 16 po francusku, 14 po hebrajsku, także 14 po rosyjsku, 13 po białorusku i 13 w innych językach… Najobszerniejszą część tej kilkusetstronicowej książeczki stanowią wykazy dzienników (od „ABC – Nowin Codziennych” do „Wilner Radio”), czasopism (od „Anteny” do „Życia Rolniczego”) i agencji (od Polskiej Agencji Telegraficznej PAT do Żydowskiej Agencji Telegraficznej Ż.A.T.) oraz wydawców (od Wacława Adamieckiego z „Przeglądu Bezpieczeństwa Pracy” do Władysława Żewickiego z „Dziennika Bydgoskiego”) i organizacji dziennikarskich ze Związkiem Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej z siedzibą w gmachu Sejmu przy ul. Wiejskiej na czele.

Warto też odpowiedzieć na pytanie, co było przyczyną, że we władzach Związku Wydawców mogli zasiadać ojciec Maksymilian Maria Kolbe z Niepokalanowa obok Antoniego Bormana z „Wiadomości Literackich”, sanatorzy obok endeków oraz – jak to w arce Noego – katolicy przy masonach a chadecy razem z ludowcami i socjalistami... Tylko komunistów i hitlerowców – choć jedni i drudzy już wtedy intensywnie działali w Polsce – wśród wymienionych tu dziennikarzy i wydawców polskiej prasy nie znalazłem. Może niedokładnie szukałem? Wkrótce, bo już jesienią 1939 roku jedni i drudzy odnajdą się na swych właściwych miejscach, czyli w polskojęzycznej prasie wydawanej w Łodzi, Warszawie, Lwowie i Wilnie za pieniądze niemieckich i rosyjskich okupantów.

Warto na koniec zapoznać się z układem zbiorowym sporządzonym 11 lutego 1938 roku przez przedstawicieli wydawców i dziennikarzy (str. 262-285). Chciałoby się, oj, chciałoby się, by niektóre jego postanowienia także i dziś obowiązywały…

Poczytać warto…

Opublikowano: 29.12.2017 10:12. Ostatnia aktualizacja: 29.12.2017 10:21.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Kilka z najpopularniejszych wpisów na tematy stołeczne: ============================= Odczepcie się od Warszawy === Gumka TVN czy braki w życiorysie Honorowego Obywatela? === Kabaret pod Egidą od dziś w Cafe Mozaika === Czerwona mapa Warszawy === Policja z HWDP nic nie może zrobić? === Kaczmarski Jacek, syn Janusza === Komu wadzi Izba Pamięci płk. Kuklińskiego w Warszawie === Deyna (1947 + 1.IX.1989) === Na pożegnanie HGW - od A do Ż === Kto pamięta o Polakach ratujących życie Żydom === Hotentoci z ul. Wołoskiej 9 ("obecnie Polska") === Nalot dywanowy na Warszawę 25 IX 1939 i niemieckie rekompensaty

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @biedronka Nie liczyłem, ale intuicja i doświadczenie podpowiadają mi, że sporo.
  • @biedronka - Nie zajmuję się studiowaniem biografii politycznej tej pani....
  • @Julia Palmer - ban za wprowadzanie w błąd co do swej tożsamości i nieudolne udawanie, że...

Tematy w dziale Kultura