Staruszek, który już dawno powinien w domu starców grać w Piotrusia, ruszył do boju:
- No skąd są ludzie z otoczenia prezydenta? No skąd?
- No jak to skąd? - podchwytują i tweetują w necie sprowokowani rówieśnicy, którzy już dawno powinii grać w domu starców w statki - No z pana rządu!
W odpowiedzi na nalot, że sam otacza się takimi samymi ludźmi:
- Ale przecież my wcale nie mówiliśmy, że ludzi z dawnego PZPR należy odsunąć z życia publicznego.
To po kiego w ogóle mówisz? Już coś się dzieje! Zadyma na całego. Trzepią i trzepią bezproduktywne jatki, na Tweeterze aż błyska z rozgrzania... Ten powiedział, a tamten odpowiedział, zaś owamten nie powiedział co tamten wypowiedział... Reporterzy latają z kamerami od Wicka do Wacka:
- I co pan na to?
- Ja tak nie powiedziałem.
- Pan też coś powie?
- Ja wiele lat temu powiedziałem, a teraz przekręcili.
- Prosimy powiedzieć, co pan ma do powiedzenia w tej kwestii...
- Ja w ogóle nie wiem jak tamtem mógł tak powiedzieć a owamten odpowiedzieć.
A gospodarka leży, kraj chyli się ku upadkowi.
Boże! Dom wariatów!
Jakby kto nie wiedział o co mi biega, to właśnie obejrzałam wieczorne: Panoramę, Wydarzenia, Fakty i Wiadomości.
Co mnie podkusiło włączyć telewizję? A tak sobie obiecywałam parę dni temu...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)