Rynek finansowy coraz wyraźniej przestaje być podzielony na osobne światy.
Jeszcze kilka lat temu kryptowaluty, akcje, forex i surowce kojarzyły się z zupełnie różnymi platformami. Dziś część serwisów próbuje łączyć te obszary w jednym środowisku.
Jednym z przykładów jest BYDFi, które oprócz rynku kryptowalut rozwija także ofertę związaną z tradycyjnymi klasami aktywów.
Sam pomysł wydaje mi się ciekawy przede wszystkim z punktu widzenia wygody.
Użytkownik, który obserwuje kilka różnych rynków, nie musi wtedy ciągle przełączać się pomiędzy wieloma serwisami. Z drugiej strony większa liczba instrumentów w jednym miejscu nie zawsze oznacza prostsze korzystanie.
Może być wręcz odwrotnie.
Jeżeli platforma oferuje zbyt wiele różnych produktów, użytkownik musi dobrze rozumieć, czym różnią się one od siebie. Kryptowaluty, akcje, forex czy złoto nie są przecież tym samym rodzajem rynku.
Dlatego moim zdaniem największym wyzwaniem nie jest samo dodawanie nowych instrumentów.
Znacznie ważniejsze jest to, czy platforma potrafi zachować przejrzystość i jasno pokazać użytkownikowi, z jakiego rodzaju produktem ma do czynienia.
Ciekawi mnie, czy taki model stanie się w przyszłości bardziej popularny.
Czy wolicie korzystać z jednej platformy do obserwowania różnych rynków, czy raczej rozdzielać kryptowaluty, akcje i forex pomiędzy osobne serwisy?



Komentarze
Pokaż komentarze