No i stało się. "Drugie śniadanie mistrzów" w samo południe skupiło na sobie oczy milionów Polaków. Czułam takie podekscytowanie jak niegdyś , gdy w tv pokazywano obrady okrągłego stołu.Podziwiam premiera Tuska za odwagę, która pozwoliła mu zmierzyć się oko w oko z ludźmi, którzy w ostatnich miesiącach pozwalali sobie głosić bardzo brutalne, krzywdzące opinie o premierze Polski. Jestem przeciwna brutalizacji życia publicznego, życia politycznego Polski.Byłam przeciwna również wtedy, gdy prezydentem był Lech Kaczyński ale wtedy tych podłych słów zarówno w internecie jak i w "realu" było znacznie mniej.Natomiast takie merytoryczne dyskusje jak ta dzisiejsza są bardzo ciekawe i wyjaśniające nam wiele wątpliwości. Pomyślałam sobie nawet, aby któraś telewizja pomyślała nad cyklicznym, np. cotygodniowym programem, w którym określony minister miałby spotkanie z ludźmi ze swojej "branży" i to najlepiej takimi, którzy mają mu dużo do zarzucenia. Bez polityków opozycyjnych, bo wojny politycznej mamy już dość w telewizji.Politycy stali się celebrytami lansowanymi przez media i zapominają do czego zostali przez Naród powołani.Co tydzień inny minister i tak aż do wyczerpania zapasów, a potem od początku...:) A więc np. minister kultury z ludźmi kultury, minister edukacji z ludźmi edukacji itp.Sądzę, że oglądalność byłaby wysoka.Pan premier Tusk wykazał się dziś nie tylko dużą elokwencją ale też doskonałą znajomością wszystkich problemów dręczących Polaków.Panowie muzycy merytorycznie rozmawiali o różnych sprawach czasami jednak wykazując się bardzo powierzchowną wiedzą na dane tematy.Dopiero pod koniec rozmowy pan Hołdys wywołał temat kultury polskiej argumentując, że artyści oczekiwali od partii rządzącej znacznie więcej. I tu dopiero się oburzyłam! Rozumiem, że artyści, aktorzy, celebryci nie mają takich przywilejów jak urlopy, chorobowe, itp.( chociaż ci zatrudnieni na etatach mają!), ale wybaczcie panowie, nie przymieracie głodem! 50%- towa zniżka podatkowa to tak olbrzymia ulga, że pokryje wam wszystkie brakujące wam przywileje. Jak żyje artysta, aktor, celebryta to wszyscy wiemy,widzimy i porównajcie wasz poziom życia z poziomem przeciętnego, wykształconego Polaka! Ja nie chcę was krytykować, chcę tylko wam uświadomić.Domagać się więcej, więcej, więcej potrafi każda grupa zawodowa, ale gdy żyjemy w biednym kraju, gdy mamy taki dług publiczny domaganie się więcej w grupie artystów uważam za niepatriotyczne.Musimy pomagać najbiedniejszym, najsłabszym w naszym państwie a nie skupiać się na tym aby rachunek na naszym koncie miał o jedną cyfrę więcej.I to starał się wam wytłumaczyć premier panowie artyści.Przed wyborami padało wiele obietnic ale wiadomo, że nie wszystkie obietnice wyborcze można spełnić z tych czy innych powodów. Ja zapamiętałam jedną obietnicę- normalność, i fakt, że mogła dziś mieć miejsce taka dyskusja świadczy, że ta obietnica została spełniona.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)