Ciągle krytykuję, więc dzisiaj coś pozytywnego…
Otóż pamiętam zabawy moich Dzieci w piaskownicy przed dwudziestu laty. Panowała wówczas zasada: „Ja mam zabawkę i nikomu nie dam”. My, czyli moja Żona i ja, byliśmy jedynymi rodzicami, którzy próbowali wprowadzić zasadę wymiany zabawek: „Ja ci pożyczam łopatkę, ale bawię się twoim samochodzikiem”.
Teraz takie podejście stało się regułą. Wiem, bo czasem chodzę z moim Wnuczkiem na plac zabaw. Niektóre z inteligentniejszych dzieci już same podchodzą do dziecka z atrakcyjną zabawką i oferują swoją na wymianę. Od czasu do czasu, mama, tata, babcia, czy dziadek musza jeszcze pośredniczyć, ale, naprawdę postęp jest niesamowity.
Dlatego, obecne pokolenie Trzydziestolatków i Dwudziestolatków!!! Spojrzyjcie na siebie krytycznie, bo Wasi Rodzice pojęcia nie mieli jak uczyć dzieci życia w społeczeństwie.
Nadzieja w Waszych Dzieciach!!!
PS: At Erykk. Jeżeli wolisz swoje dzieci i krewnych od p. Giertycha i Putina, to jest najlepszy dowód, że działasz zgodnie z teorią ewolucji (Twoje geny najważniejsze), a nie nakazami religijnymi, czy ideologicznymi.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)