Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
175
BLOG

To piękny dzień! Dzień końca PiS-u

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 26
30 posłów, w tym wieloletni premier Mateusz Morawiecki, zostało usuniętych z PiS-u. To największy kryzys w historii tej partii – kryzys, z którego moim zdaniem już się nie podniesie.

Dziś ważny dzień w polskiej polityce. To polityczny koniec PiS-u. To także polityczny koniec Jarosława Kaczyńskiego.

30 posłów, w tym wieloletni premier Mateusz Morawiecki, zostało usuniętych z PiS-u. To największy kryzys w historii tej partii – kryzys, z którego, moim zdaniem, już się nie podniesie. I to jest ważny, a nawet piękny dzień dla Polski.

Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. To koniec totalnego kwestionowania III Rzeczypospolitej. Miała ona swoje wady – i to niemałe – ale to właśnie ona stworzyła fundamenty dzisiejszego sukcesu Polski. Te wady należało naprawiać, a nie odrzucać cały dorobek państwa i przy okazji sączyć wzajemną niechęć, a często także nienawiść, do życia publicznego.

Tym bardziej że obaj bracia Kaczyńscy stali u narodzin III Rzeczypospolitej. Później jednak, z uporem godnym lepszej sprawy, zaczęli przeciwstawiać sobie kolejne grupy Polaków.

Najlepiej widać to na przykładzie wymiaru sprawiedliwości. Przed rządami PiS-u działał on źle, ale jego orzeczenia były powszechnie respektowane. Dziś panuje chaos. Każdy ma „swoich” sędziów, „swoje” sądy i „swoje” wyroki.

Szczerze mówiąc, jako historyk żałuję tylko jednego. Że 25 lat istnienia PiS-u pozostanie częścią historii polskiej polityki. Bo sprawiedliwiej byłoby, gdyby PiS i jego działacze po prostu odeszli w zapomnienie.

Ale przyznaję – jest to naprawdę niewielka przykrość w zestawieniu z tym, ile wszyscy możemy na tym zyskać.

Niech żyje Polska!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka