Europa, a zwłaszcza Francja broni europosła B. Geremka.
Nigdy Go nie lubiłem, bo mówił rozwlekle, zbyt patetycznie, za mało (jak na mój gust) ekonomicznie...
Ale jest to Facet umiejący się na salonach Europy znaleźć. Mówi w różnych językach (po francusku jak Francuz), o prostytutkach w Paryżu w XVII wieku zna mnóstwo andegtotek. Nie ma między Nim a róznymi Francuzami i Holendrami bariery mentalnej, jaka, niestety, jest w przypadku wszystkich obecnie rządzących.
Dlatego, namawiam serdecznie Wszystkich, co piastują obecnie jakieś urzędy wymagające kontaktów zagranicznych, aby się dobrze zastanowili, czy naprawdę się na te stanowiska nadają.
Moja skromna ocena jest taka, że w 90% nie.
Chcemy ciągnąć kaskę z Europy. Na EURO 2012 i inne cele. Jak będziemy robić lusteracje Geremkom, to w końcu jedyną naszą szansą stanie się Łukaszenka.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)