Dziesięciokrotnie większe pieniądze by można podobno zaoszczędzić, gdyby znieść najrozmaitsze przedwczesne emerytury i najrozmaitsze lewe renty. Ale tego zgniłego jaja żaden polityk nie dotknie, boć to milion, a może dwa miliony głosów.
A swoją drogą dziwię się, że Kościół Katolicki się tym problemem nie zajmuje, bo przecież pobieranie wyłudzonej renty, czy emerytury, to jak nic naruszanie przykazania "Nie kradnij". I ludzie powinni się z tego spowiadać. A rozgrzeszenie można byłoby dostać tylko wtedy, jak się przyzna w urzędzie do matactwa (także będąc w szeregach związku zawodowego!!!).


Komentarze
Pokaż komentarze (13)