Są wielkie kłamstwa, i małe kłamstewka. Dzisiaj przykład na to drugie...
W programie "Co z tą Polską" redaktora Lisa wystąpił pierwszy sekretarz PiS, p. Brudziński. Tematem była służba zdrowia. Za ilustrację, jak jest źle (akurat to nie jest wielkie odkrycie!), p. B. podał sytuację, jak to niedawno Jego Córeczka miała zapalenie ucha i przez trzy dni nie mógł dostać się do żadnego lekarza, bo ta choroba nie zagrażała życiu małej pacjentki. Córeczka strasznie cierpiała (zapalenie ucha do przyjemnych nie należy!), a źli lekarze nie chcieli Jej wyleczyć.
Kłamstewko polega na tym, że za 50-100 zł można zawołać pediatrę do domu- ogłoszeń w gazetach jest mnóstwo. Sekretarz B. do biednych nie należy, i gdyby Dziecku skąpił na leczenie, to byłby wyjątkowo wstrętnym ojcem, o co Go nie podejrzewam.
Czyli małe kłamstewko na potrzeby medialne, ale kłamstewko wyjatkowo mało inteligentne. Albo p. B. sam ma dość niskie IQ, albo uważa, że sluchacze to kupa debili i można im mówić dowolne banialuki...


Komentarze
Pokaż komentarze (21)