W programie mojej niezałozonej jeszcze partii będzie taki projekt reformy służby zdrowia:
1) Raktywacja państwowych Wojewódzkich Kas Chorych (KCh).
2) Dopuszczenie do konkurencji prywatnych KCh (np., Nationale Nederlanden, czy Link5), które dogadują się ze szpitalami i przychodniami, a także pilnują, aby pielęgniarki nie piły herbatki przez 8 godzin dziennie.
3) Każdy człowiek płacący podatki wybiera sobie KCh na podstawie proponowanej składki i informacji co za to moze dostać. Składka na ubezpieczenie zdrowotne określona byłaby w konkretnej sumie pieniędzy, a nie procencie od zarobków.
4) Od każdej składki odprowadzane jest 20% na fundusz zdrowotny dzieci, które mają zagwarantowane leczenie niezależnie, czy rodzice są ubezpieczeni, czy nie.
5) Od każdej składki odprowadzane jest 5% na leczenie bezrobotnych.
6) Leczenie nieubezpieczonych uzależnione byłoby od mozliwości instytucji charytatywnych.
7) Po roku takiej działalności, wszystkie państwowe KCh, wszystkie szpitale i przychodnie, wystawione zostają na licytację. Po roku, bo do takiej licytacji trzeba się dobrze przygotować.
8) Likwidujemy Ministerstwo Zdrowia, zostawiając Instytut Zdrowia monitorujący funkcjonowanie opieki zdrowotnej i wydający opinie np. na temat używanych leków.
Jeżeli jakaś partia skorzysta z tej propozycji, żadnej partii nie będę musiał zakładać!!!
PS. Krwawy Króliku, o laserach w końcu napiszę... Bądź cierpliwy!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (6)