Przedwczoraj w radiowej Trójce Redaktor przesłuchiwał posła Kalisza i jakąś nieznaną mi z głosu posłankę PiS na temat strajków lekarzy. Padło pytanie, czy rolnicy powinni płacić składkę na ubezpieczenie zdrowotne. P. Kalisz odpowiedział, że według Jego specjalistów, to tak, ale tylko ci, co mają ponad 300 ha ziemi. Pojęcia nie mam, czy akurat 300 ha jest lepsze od 200 ha, ale nie w tym rzecz. Ważne jest to, że LiD ma jakąś opinię na ten temat, i można z nią się zgadzać, lub nie.
Posłanka PiS odpowiedziała coś w tym stylu: "Nawet mogłabym zgodzić się z p. Kaliszem, ale sprawa jest bardzo skomplikowana. Natomiast pragnę podkreślić, że jest to tylko mój prywatny pogląd, bo na ten temat ani w naszym klubie parlamentarnym, ani w partii, na ten temat nie rozmawialiśmy."
Jak to nie???!!! Od tygodnia Z. Gilowska o tym trąbi, koalicja podobno się z tego powodu mało nie rozwali, a tu "jeszcze nie rozmawialiśmy".
Jak słyszę takie bajki, to mam ochotę zagłosować w referendum na temat odwołania niemiłościwie nam panujących (patrz www.referendum2007.org ).
Ciekawa jest też reakcja wielu moich Kolegów, których w pół-żartach namawiam na wzięcie udziału w tym referendum. Wszyscy stwierdzają, że to jest lista robiona na zlecenie braci K., którzy chcą mieć czarno na białym, kto Ich nie lubi.
Nie podejrzewam, że tak może być, ale ważne jest coś innego. W ciągu dwóch niecałych lat cofnęliśmy się do epoki PRL-u, kiedy baliśmy się podpisać jakikolwiek list protestacyjny, bo wiedzieliśmy, że władza jest pamiętliwa.
Ale to się ludziom podoba!!! Za PRL-em tęskniły miliony Polaków. Teraz mają swój PiS...


Komentarze
Pokaż komentarze (6)