Mówi się, że w Polsce są linie podziałów:
wykształciuchy kontra profesjonaliści,
ateiści kontra katolicy,
lewacy kontra prawacy,
bogaci kontra biedni,
itd.
Czy są to rzeczywiste zarzewia konfliktów?
Może tak, może nie.
Może jest tak, jak dawno temu w Europie, kiedy toczono niezliczone wojny, a na czele wszystkich armii (francuskiej, angielskiej, rosyjskiej, austriackiej, hiszpańskiej, i in.) stali spokrewnieni władcy. Wojny te prowadzono w szczególny sposób: tak, aby
dokopać bratu, kuzynowi, czy wujkowi, ale na pewno nie zabić krewnego, czy
pozbawić majątku. Ot, takie rodzinne igraszki, a że ginęły tysiące prostych ludzi? No
i co z tego?
W Polsce mamy dwóch Braci Bliźniaków, sprawujących najwyższe funkcje. Na zewnątrz są idealnie zgodni, ale czy jest to możliwe? Czy znacie jakichkolwiek braci
(siostry) bliźniacze, którzy by byli zgodni i darzyli się zaufaniem? Z psychologicznego
punktu widzenia nie jest to możliwe. Oni od najmłodszych lat muszą walczyć o względy mamy, taty, opiekunki.
Dlatego stawiam hipotezę: te wszystkie zadymy w Polsce w ostatnich dwóch latach, to gra między Jarkiem, a Lechem...
27
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (4)