Fluxon, duchowo mi bliski (bo Fizyk), obruszył się, że Pisowczykom wytykam agresję, a przecież On żadnej agresji nie ma w sobie, mimo, że głosuje na PiS.
Znam 85-letnią Panią, która pije codziennie butelkę marnego wina, pali 2 paczki papierosów i ma się świetnie. Na informacje o szkodliwości obu używek reaguje: "A ja piję i palę i jestem zdrowa".
W butli z gazem podgrzanej do kilkuset stopni też znajdują się cząstki, które energię mają bliską zeru, podczas gdy inne wzbudzone są, jak niektórzy nasi politycy.
Energię cząstek można mierzyć na różne sposoby, natomiast jak zmierzyć agresję?
Moje odczucia są takie, że z sympatykami PiS nie można dyskutować, tak jak nie można dyskutować z osobami religijnymi. Każda próba rozmowy na temat ostatnich dwóch lat rządów kończy się dokładnie tak samo jak próba rozmowy na temat nielogiczności i szkodliwości religii.
Dlatego apeluję- na tematy PiS-u i religii spróbujmy rozmawiać bez emocji. Przede wszystkim, porównajmy jeszcze raz programy PiS i PO. Łatwo to zrobić, bo program PO jest na jej stronie www, a program PiS-u jest dalej z 2005 (nie ma nowego!, albo ja nie umiem znaleźć). W przypadku PiS dodatkowo mamy dwa lata doświadczenia rządó tej partii.
A na marginesie, obie partie deklarują niechęć do eutanazji. Niby PO ma być liberalne (czyli każdy powinien mieć wolność w wyborze momentu końca życia), a PiS solidarne (czyli pomagające cierpiącemu, nieuleczalnie choremu człowiekowi). Jak to etykietki nic nie znaczą...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)