Mój ulubiony Polemista, Leszek o królewskim nazwisku, uważa, że demokracja to dobry ustrój dla ludzi wykształconych, a nie dla motłochu (ciemnego ludu).
Na pierwszy rzut oka, ma rację, bo trudno oczekiwać od człowieka, który niewiele rozumie ze zjawisk społecznych, aby mądrze wybierał.
Jednakże zastanawianie się obecnie, kogo posadzić na tronie po zamachu wojskowym, jest stratą czasu, bo takowego nie zrobimy.
Dlatego nauczmy się działać w ramach reguł demokratycznych.
A demokracja, tak jak i edukacja, polega nie na przekazywaniu prawd objawionych, tylko na zadawaniu pytań.
Jeżeli byśmy w ogólnokrajowym referendum spytali, na przykład:
Czy chcesz, aby pieniądze ze środków publicznych wydawały na reklamy billboardowe i telewizyjne?
Czy wolisz, żeby te pieniądze przeznaczone były na telewizyjną emisję merytorycznych programów wyborczych kandydatów?
To, co by ludzie wybrali?
Szkoda, że żadna partia nie chce ludzi inteligentnie pytać...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)