hazelhard hazelhard
51
BLOG

Polska po angielsku

hazelhard hazelhard Polityka Obserwuj notkę 11

Po angielsku „Polak” to „Pole”. Znaczy to tyle, co biegun (geograficzny, albo magnetyczny). Czyli coś (ktoś) ekstremalny. Ale jest i drugie znaczenie: słupek, kołek. Czyli ktoś drętwy. Jak ktoś się jąka i powie „pole pole” to znaczy słupkowaty biegun, albo biegunowy słupek.

Zamiast „Pole” można powiedzieć „Polish” [połlisz], ale jak ktoś ma kiepską wymowę, to powie „polish” [polisz] i wtedy znaczy to tyle, co polerować.

Podobno za czasów PRL-u jednemu z pracowników ambasady w Londynie zlecono zbieranie informacji w prasie o Polsce. Jako, że nie znał angielskiego, zbierał wszystko co miało „Poland”, albo „Polish” w tekście. Oczywiście 90% informacji to były reklamy pasty do butów.

Dlaczego o tym piszę? Żebyśmy nabrali nieco wesołego dystansu do siebie samych i nie przybierali pozy napuszonego parweniusza, który uważa, że bycie uprzejmym to jest to samo, co „bycie na kolanach” i dlatego robi wszystko, aby okazać się chamem do potęgi…
hazelhard
O mnie hazelhard

przeprowadzam wirtualna sanacje polskiej nauki Every day I get up and look through the Forbes list of the richest people in America. If I'm not there, I go to work. (Robert Orben) When you reach for the stars you may not quite get one, but you won't come up with a handful of mud either (Leo Burnett).

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka