Z przyjemnością zobaczyłem leżącego na deskach naszego Premiera. Najciekawsze, że D. Tusk wcale nie musiał używać ciosu, który mógłby nie powalić, a zabić Przeciwnika.
Takim ciosem byłoby pytanie o edukację. Dlaczego PiS ma ją w tak niskim poważaniu, że oddał ją w ręce pp. Giertycha i Orzechowskiego?
Dlaczego na temat edukacji, absolutnie najważniejszej dziedziny naszego polskiego życia wymagającej radykalnej reformy, PiS nigdy (przynajmniej ja nie słyszałem) się nie wypowiadał?
W programie PO o edukacji jest dużo więcej, aczkolwiek niektóre propozycje są nieco dyskusyjne. Marzy mi się jednak, aby Ministrem Edukacji została pani Dzierzgowska, którą kiedyś PO obiecywała postawić na to stanowisko. A co Ona proponuje? Zachęcam do czytania Jej tekstów.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)