Słabo znam historię, ale jakoś wydaje mi się, że ci, co twierdzą, że wprowadzenie chrześcijaństwa w Polsce circa tysiąc lat temu to była krwawa jatka, mają rację.
Na chłopski rozum, jeżeli opresyjna władza (król) nakazuje zmienić nagle religię, to trudno, aby prosty lud się nie buntował.
Wyobraźcie sobie, że teraz polski Prezydent ogłasza, że kosmici przywieźli nową formę religii, i musimy (Katolicy) zmienić religię. Po dobroci by to nie przeszło.
Jak kiedyś wyczytałem, bunty chłopskie były na porządku dziennym, a nawet był król Bolesław (pseudo Zapomniany), który do nich dołączył.
Historiografia chrześcijańska zadbała, aby pamięć o tamtym okresie zniknęła z historii Polski. Średniowieczni kronikarze usunęli króla Bolesława z pocztu królów polskich, a nikt później nie miał tyle odwagi cywilnej, aby zacząć w szkołach uczyć, jak to było naprawdę.
Mam Przyjaciół na PATcie. Myślałem, że przynajmniej Oni coś na te tematy wiedzą. Ale skąd!!! Zero! Niente! Nichts! Nothing! Rien! Nada! Czy to dla Was nie jest szokujące, że ktoś może skończyć studia teologiczne, i nie wie, jak w Polsce wprowadzono chrześcijaństwo...


Komentarze
Pokaż komentarze (6)