Tajemnicą poliszynela jest to, że niemal wszystkie zwierzaki hodowane na mięso karmione sa antybiotykami, bo wtedy nie chorują i lepiej rosną.
Mam prośbę do tych, co się na tym znają, żeby coś na ten temat napisali.
Może to nic szkodliwego dla ludzi- antybiotyk ulega rozlożeniu i nic nie przeszkadza. Ale może być i tak, że nieco antybiotyku zostaje i my, jedząc go, uodporniamy chorobotwórcze bakterie na niego, i potem jest się nam trudno wyleczyć.
Wielokrotnie słyszę pytanie: "Po co nam nauka?" . Właśnie po to, aby ktoś nam wyjaśnił, że nic nam nie grozi, albo wręcz przeciwnie- że powinniśmy domagać się kontroli stosowania antybiotyków w tuczu zwierząt.
A swoją drogą, ciekawe, skąd farmerzy biorą te antybiotyki, skoro są tylko na receptę...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)