hazelhard hazelhard
59
BLOG

Dziwne praktyki stoczni ze Szczecina

hazelhard hazelhard Polityka Obserwuj notkę 10

Jakby w sukurs poprzedniej dyskusji na temat nieuczciwości zmiany kursu walut przyszli mi stoczniowcy szczecińscy, którzy sprzedają statki za dolary, a pracę ludzką muszą opłacić w złotówkach. Przy dewaluacji dolara stocznia stała się niewypłacalna.

Normalnie, jak ja kupuję w Anglii to płacę funtami, jak w USA to dolarami, a jak w Japonii to jenami. Dlaczego stocznia sprzedaje statki za dolary?

Albo menadżer stoczni jest do bani...

Albo nie może inaczej. Można spekulować dlaczego... Nasza (PiS-u w ostatnich dwóch latach) polityka na kolanach wobec USA (a z wypiętą d... wobec Europy) może być jedną z przyczyn. Już dużo lepiej było związać złotówkę z Euro i sprzedawać statki za Euro (tak, jak ja sprzedaje moje lasery).

Jeszcze jedno... W poprzedniej dyskusji mój ulubiony Polemista Leszek stwierdził, że nie ma nic takiego jak obiektywna wartość towaru, tylko za każdym razem przy kupnie/sprzedaży wartość jest ustalana pomiędzy kupującym a sprzedającym.

No, ale to jest właśnie obiektywna (rynkowa) wartość towaru. Problem jednak w tym, że są nieuczciwi producenci, którzy np., sprzedają "chrzczoną" benzynę. Kupujący pojęcia o tym nie ma, a samochód mu się psuje. Dokładnie tak samo jest z  dewaluacjami/rewaluacjami waluty. Stoczniowcy pojęcia nie mieli, że dolar tak spadnie.

 

hazelhard
O mnie hazelhard

przeprowadzam wirtualna sanacje polskiej nauki Every day I get up and look through the Forbes list of the richest people in America. If I'm not there, I go to work. (Robert Orben) When you reach for the stars you may not quite get one, but you won't come up with a handful of mud either (Leo Burnett).

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka