W oryginalnej wersji Dekalogu, drugie przykazanie brzmi tak:
Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań, a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań.
Pytanie do wszystkich Katolików mam takie:
Czy to przykazanie jest nieważne?
Ktoś je kiedyś unieważnił, ale jakoś nie wspomina się go jako tego, co dostał znak od Boga. A Mojżesza, jak najbardziej.
Wobec tego, albo z Mojżeszem to lipa, albo cały KK grzeszy wręcz straszliwie.
Jeżeli przykazanie II jednak jest nieważne, to jaką legitymizację mają pozostałe przykazania?
Czy powyższe pytania nie są wręcz idealne na maturę z religii?
A tak na marginesie, to jak czytam o odpowiedzialności wobec Boga do czwartego pokolenia i ktoś mi każe identyfikować kulturę europejską z tradycją chrześcijańską, to coś chyba nie tak...
Think it over, guys...


Komentarze
Pokaż komentarze (25)