Wychowanie dziecka od kołyski do ukończenia edukacji wynosi od 200 do 500 tysięcy złotych (zależnie od poziomu życia rodziny).
Przez złodziejstwo komunistów mamy taki system, że emerytury są opłacane z bieżących składek pracujących.
Przykładowo, mężczyzna zarabiający netto 3 tys. zł, płaci (razem ze swoim pracodawcą) na emerytury innych około 7000 zł rocznie. Pracując przez 40 lat wpłaca więc około 300 000 zł (na obecne ceny). Następnie, po przejściu na emeryturę, żyje 5 lat, dostając około 1500 zł, co daje sumę około 100 000 zł.
Czyli 200 tysięcy złotych idzie na innych...
Za 20-30 lat na nasze (obecnie pracujących) emerytury będą płacić nasze dzieci.
Taką samą emeryturę dostanie i ten, co miał kilkoro dzieci, jak i ten, co nie miał ich wcale. Ten pierwszy zainwestował olbrzymie pieniądze w wychowanie dzieci, a drugi z tego będzie korzystał.
Czy to jest sprawiedliwe?
Oczywiście nie. Dlatego uważam, że składki na ZUS tych co mają dzieci, powinny być obniżone.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)