Mamy kilka jaśniejszych punktów w obecnym Rządzie w porównaniu z poprzednim. Co najmniej kilku Ministrów bez wstydu można pokazywać za granicą.
Mnie jednak najbardziej interesują Ministrowie od Nauki. Nie tylko z powodów osobistych, ale uwazam, że jest to najważniejsza dziedzina, od której zależy pomyslność Polski, a jest to dziedzina umierająca i wymagająca szybkiej reanimacji.
Niestety, dla PO chyba Nauka nie jest jakimś wielkim priorytetem, bo po zwolnieniu profesora Kurzydłowskiego, jakoś nowy Minister się nie pojawia.
Profesor Kurzydłowski może nie jest polskim kandydatem na Nobla, ale jest całkiem porządnym Naukowcem od Inżynierii Materiałowej, a poza tym dobrze rozumiejącym związki nauki z przemysłem (sam miał firmę high-techową).
W pewnym momencie pojawiła się kandydatura profesora Górskiego, specjalisty od prawa. Nie znam Go, więc może był to wspaniały kandydat, ale próżno szukać w internecie Jego pomysłu, jak zreformować i uratować polską naukę.
kandydatura ta jednak upadła, i ... czekamy.
Ale ile można czekać?
Gdybym miał trochę wolnego czasu, to bym się sam zgłosił... :-)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)