Ludzie!!!! Odczepcie się od Grossa i zajmijcie czymś pożytecznym.
Teza, że w warunkach wojennych, ekstremalnych (np., głód), tracą poczucie moralności (czy wynikającą z Dekalogu, czy opisywaną socjobiologicznie) została już tyle razy udowodniona doświadczalnie, że naprawdę, podważanie jej trąci śmiesznością.
Natomiast człowiek bogaty, zarabiający 10 000 Euro miesięcznie w firmie biotechnologicznej, mieszkający w ogródku z kortem tenisowym i basenem, w którym kąpią się dzieci, (rodzice na brzegu siąpią Montepulciano rocznik 1998), nie ma ochoty ani nikogo zabijać, ani unieszczęśliwiać, ani nikogo okradać. Chciałby, żeby wszyscy byli uprzejmi, uśmiechnięci, i nie zakłócali jego sielanki.
Zastanawiajmy się więc, jak zrobić w Polsce taką sielankę dla wszystkich, a nie dyskutujmy o tym, jakim wspaniałym narodem są Polacy, dla których żadne warunki ekstremalne nie niszczą ich wspaniałej moralności. Można Ich zamykać w obozach koncentracyjnych, bić, zabijać, a Oni, jako ten Chrystus Narodów, są czyści, niepokalani i wspaniali.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)