hazelhard hazelhard
26
BLOG

Odgrzewane kotlety

hazelhard hazelhard Kultura Obserwuj notkę 15

Dawno temu napisałem tekst, który chyba nie "trafił pod strzechy". Dlatego powtarzam go...

 

Boję się świata prawników, którzy opanowują świat. Można od MacDonald'a wyprocesować odszkodowanie za oblanie się kawą, można skazać niewinnego człowieka, można uniewinnić mordercę.

Czekam tylko na proces jakiegoś bogatego zbrodniarza, w którym to adwokat zaneguje prawo do stanowienia prawa.

Skąd wiemy, że nie można zabijać?

To, że zadecydowali tak posłowie wybrani przez większość? A co jakby zadecydowali, że należy zabijać Żydów, albo homoseksualistów? Wtedy też należy takiego prawa przestrzegać?

Ludzie religijni powiedzą, że prawo pochodzi od Boga i wystarczy przeczytać 10 przykazań, które dostał Mojżesz. Dobry adwokat jednak będzie żądał dowodu boskiego pochodzenia sławnych tablic (których nawet nie ma fizycznie!). Zresztą pomiędzy przykazaniem „Nie zabijaj" i „Nie kradnij" (oba przestępstwa karane sądowo) jest „Nie cudzołóż", które nie pociąga za sobą u nas sankcji karnych (kraje islamskie są bardziej konsekwentne!).

Ludzie religijni chętnie zaświadczą o milionach ludzi, którzy doznali objawień (obcowania z Bogiem), z których wynikało, że 10 przykazań jest faktycznie pochodzenia boskiego. Sąd jednak potrzebuje dowodów namacalnych, a nie wiary.

Dlatego ja nawołuję wszem i wobec: „Nie chowajmy się za Boga, który z samej definicji jest niepoznawalny, tylko spróbujmy zrozumieć na czym polega nasze funkcjonowanie we Wszechświecie".

 

Mój sposób rozumowania jest następujący:

w naszym świecie mamy szereg praw, np., grawitacji, czy zasadę nieoznaczoności. W tym artykule najbardziej interesują nas Prawa Natury (Przyrody), a w szczególności prawa dotyczące poszczególnych gatunków zwierząt.

człowiek jest takim gatunkiem.

każdy zwierz, czy to pantofelek, czy małpa, dąży do zapewnienia maksymalnej ilości swoich genów we Wszechświecie. Prawo to wynika z prostego faktu, że te osobniki, które nie dążyły do tego celu, szybko wyginęły. I cały świat ożywiony funkcjonuje w ten sposób. Gatunek człowieka dokładnie tak samo.

nie uświadamiając sobie tego wcześniej, człowiek podlegał temu prawu, czy to był Indianin w Puszczy Amazońskiej, Arab, czy Japończyk. Każdy dążył (i dąży) do tego, aby się dobrze odżywiać, długo żyć, móc się rozmnażać (albo przynajmniej się seksować).

rozwój mózgu człowieka na przestrzeni dziejów doprowadził z jednej strony do podporządkowania mu całej Planety, do możliwości utrzymania przy życiu wręcz niebotycznej ilości ludzkich genów, ale z drugiej strony do technicznych możliwości eliminacji milionów (II wojna światowa, kilkadziesiąt milionów aborcji rocznie na świecie), a nawet miliardów ludzi (ewentualna wojna nuklearna, biologiczna). Warto więc pamiętać, że wykorzystanie naszych mózgów nie zawsze jest zgodne z chęcią maksymalizacji ilości naszych genów. Podobnie, jak zamknięcie szczurów w ciasnych klatkach, powoduje ich agresję, wzajemne zagryzanie się i brak chęci do rozmnażania się, mimo obfitości pożywienia od biologa behawioralnego, który „bawi" się tymi zwierzątkami. My sami sobie takie klatki budujemy i dobrze byłoby zrozumieć, co jest, a co nie jest klatką (socjalistyczne osiedla, tzw. „blokowiska" na pewno były i są!).

wyjątkowość człowieka i jego mózgu polega na tym, że z jednej strony jest zwierzęciem podlegającemu wspomnianym Prawom Natury, a z drugiej uzurpuje sobie do tworzenia swoich własnych. Większość praw ludzkich, na szczęście, dokładnie pokrywa się z Prawami Natury, ale jest wiele takich, które działają dokładnie w drugą stronę. Na przykład, praca ludzka na rzecz całkowicie nieproduktywnych jednostek (realizuje się to w formie olbrzymich podatków), składanie dziewic w ofierze, przyzwolenie na aborcję, itd.

ciekawą rolę w ustanawianiu praw spełniały religie. W chyba każdej z nich prawo miało wymiar boski, co pozwalało na lepszą jego legitymizację i łatwiejsze wymuszanie jego stosowania. Jednakże twórcy każdej z religii coś jeszcze chcieli przy okazji uszczknąć dla siebie- a to budowę piramidy, a to posłuszeństwo, a to wyłączność swojej religii. Weźmy wspomniany dekalog: oprócz „Nie zabijaj", mamy „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". W imię tego pierwszego przykazania pogwałcono miliony razy przykazanie piąte.  

maksymalizacja ilości naszych genów nie polega tylko na płodzeniu dzieci (w kraju głodującym prowadzi to do zmniejszenia ilości genów!). To także zapewnienie odpowiedniej ilości żywności, tlenu, przestrzeni życiowej, edukacji. Każde odkrycie naukowe, każda pomoc potrzebującemu może oznaczać, że możemy naszych genów mieć więcej we Wszechświecie. Oczywiście, najbardziej zależy nam na naszych własnych genach- chcemy sami żyć jak najdłużej, dbamy o nasze dzieci, wnuki, o siostrzeńców, ciotki i stryjków. Oddalając się od naszych rodzin mamy coraz mniej genów wspólnych, ale ciągle je mamy. Ten dziki Papuas w Nowej Gwinei ma 99,9999...% tych samych genów co my. Dbajmy i o niego!

dlatego postuluję dwie rzeczy:

Wprowadźmy Prawa Natury jako wyznacznik tego, co moralne, a co nie.

Uczmy się pilnie, żebyśmy zrozumieli na czym te prawa polegają. W momencie, kiedy naprawdę będziemy żyć jak dyktuje to nam Natura, a nie pod dyktando najrozmaitszych ideologów (polityków, kaznodziei, często psychoterapeutów), będziemy szczęśliwie żyć i postępować tak, że żadne więzienia, ani straszenie piekłem, nie będą potrzebne.

hazelhard
O mnie hazelhard

przeprowadzam wirtualna sanacje polskiej nauki Every day I get up and look through the Forbes list of the richest people in America. If I'm not there, I go to work. (Robert Orben) When you reach for the stars you may not quite get one, but you won't come up with a handful of mud either (Leo Burnett).

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Kultura