hazelhard hazelhard
32
BLOG

Koszty edukacji a system emerytalny

hazelhard hazelhard Polityka Obserwuj notkę 8

W poprzednich notkach oszacowałem minimum minimorum kosztów edukacji jednego dziecka na 500 zł. Nie czepiajmy się tej sumy, może to jest 450, a może 600. Więcej wydać zawsze można, jak ktoś chce mieć dziecko w szkole z jazdą konną i tenisem.

Problem dzisiejszej notki: Kto ma za tę edukację płacić?

Każdy szanujący się libertarianin powie, że płacić powinni rodzice za swoje dzieci, a żadnego podatku na edukację nie powinno być.

Zgadzam się z tym, ale...

Ale polega na tym, że także na emeryturę swoją każdy powinien odkładać samodzielnie i potem dostawać pieniądze zgodnie z umową z funduszem emerytalnym.

Problem polega na tym, że w naszym komunistycznym kraju zostaliśmy (łącznie z rodzicami i dziadkami) obrabowani z pieniędzy, jakie odkładaliśmy na emerytury, i mamy system, że emerytury są opłacane z pieniędzy obecnie pracujących.

Wyobraźmy sobie pana Kowalskiego, który wychowuje 3 dzieci. Będzie go to kosztowało ponad milion złotych.

Ta trójka dzieci, pracując następnie przez 40 lat odda na fundusz emerytalny, na przykład, 3 x 40 x 10000 zł = 1 200 000 zl, czyli dokładnie tyle, co pan Kowalski włożył w wychowanie tych dzieci.

Pan Kowalski dostanie emerytury przez 10 lat statystycznego życia emeryta około 500 000 zł.

Dokładnie tyle samo, co pan Zieliński, który wcale dzieci nie miał, ale dostanie nadwyżkę od pana Kowalskiego.

Czy jest to uczciwe? Moim zdaniem nie.

Wobec tego, to, co proponuję, to zróżnicowanie składki emerytalnej w funkcji ilości posiadanych dzieci.

Pieniądze zaoszczędzone przez rodziny z dziećmi akurat starczą na opłacenie edukacji w prywatnych (wyłącznie) szkołach. Jak one będą zorganizowane opiszę w następnym odcinku.

PS: W punkcie startowym nikt nie poczuje większej różnicy w dochodach. Natomiast zmienią się szufladki, w które będą wkładane zarobione pieniądze. Bez takiego zabiegu nigdy nie wyjdziemy z komunistycznego systemu edukacji i emerytalnego.

hazelhard
O mnie hazelhard

przeprowadzam wirtualna sanacje polskiej nauki Every day I get up and look through the Forbes list of the richest people in America. If I'm not there, I go to work. (Robert Orben) When you reach for the stars you may not quite get one, but you won't come up with a handful of mud either (Leo Burnett).

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka