hazelhard hazelhard
46
BLOG

Reforma szkolnictwa akademickiego

hazelhard hazelhard Kultura Obserwuj notkę 24

Na początek, coś z życia Salonu 24. Pan Paweł Paliwoda, publicysta GP, napisał tekst, pisząc przymiotnik "Boży" z dużej litery. Wytknąłem Mu to, twierdząc, że tylko rzeczownik "Bóg" piszemy z dużej. Pan PP wyciął mój wpis, co dokładnie potwierdza konieczność zrobienia reformy edukacji, aby dyplomów wyższej uczelni nie otrzymywali tacy ludzie.

Ale do ciekawszych rzeczy:

Na pewien czas zostawiam reformę szkół podstawowych i średnich, i przechodzę o oczko wyżej, czyli do uniwersytetów, politechnik, i innych akademii.

O ile prywatne szkoły podstawowe opłacane byłyby przez rodziców z pieniędzy zaoszczędzonych na mniejszych składkach emerytalnych, o tyle prywatne uczelnie miałyby czesne płacone przez dorosłych studentów.

Bogaci z domu mogliby płacić pieniędzmi rodziców, natomiast wszyscy inni dostawaliby kredyt, który spłacaliby po rozpoczęciu pracy.

Powtórzę po raz kolejny (pisałem już wiele razy o tym) zalety płatnych studiów:

i) niedokładanie olbrzymich pieniędzy do wykształcenia Polaków, którzy po studiach emigrują, i de facto biedny podatnik polski płaci na dobrobyt w bogatych krajach.

ii) zrównanie w prawach i obowiązkach tych, co obecnie nie płacą, i tych, co płacą.

iii) podniesienie polskiej edukacji na znacznie wyższy poziom.

O ile dwa pierwsze punkty są w miarę oczywiste, podam kilka punktów na uzasadnienie tezy iii).

A) Przy konieczności płacenia za studia, polski student miałby większą motywację do wybrania takich uczelni, jak Oxford, Regensburg, czy Zurich (i tak płaci, i tak).

B) Prywatny właściciel zwolniłby co najmniej 50% obecnej kadry akademickiej i poszukał w Instytutach PAN (a także za granicą) nowych, znacznie lepszych, wykładowców.

C) Prywatny właściciel miałby dużo większą motywację, aby jego uczelnia stała się numerem 1 w Europie, a na studia przyjeżdżaliby Niemcy, Francuzi i Albańczycy.

 

 

 

 

hazelhard
O mnie hazelhard

przeprowadzam wirtualna sanacje polskiej nauki Every day I get up and look through the Forbes list of the richest people in America. If I'm not there, I go to work. (Robert Orben) When you reach for the stars you may not quite get one, but you won't come up with a handful of mud either (Leo Burnett).

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Kultura