hazelhard hazelhard
28
BLOG

Pożegnanie z religią

hazelhard hazelhard Kultura Obserwuj notkę 34

Żegnam się z religią, przynajmniej na jakiś czas. Ta notka jest ostatnia na te tematy.

Pytanie, jakie się mogło pojawić, to po kiego grzyba piszę na tematy religijne (był postulat, abym zostawił to teologom), kiedy moim głównym zainteresowaniem jest edukacja i nauka.

Odpowiadam:

Wykształcony człowiek powinien umieć odpowiadać sobie i innym na najrozmaitsze pytania. Na przykład:

Dlaczego pracuję na Politechnice, a nie w Philipsie?

Dlaczego nie mogę nauczyć się angielskiego?

Dlaczego za swoje dziecko mógłbym oddać życie, a za życie dziecka sąsiada już nie koniecznie?

Dlaczego głosuję na LPR, a nie na Samoobronę?

Tysiące pytań, na które albo znajdujemy odpowiedź, albo nie. Im kto bardziej wykształcony, tym potrafi zadać więcej pytań i więcej znaleźć odpowiedzi. Pytaniem, które każdy człowiek powinien sobie także zadawać jest takie: „Dlaczego wierzę?”

Odpowiedzi mogą być najrozmaitsze, na przykład:

i)                bo są dowody, że Biblia i Ewangelie są świętymi księgami,

ii)              bo bez religii nie da się motłochu w ryzach utrzymać (wyjątkowo paskudne tłumaczenie),

iii)            bo miałem wizję i objawił mi się Duch Święty,

iv)             bo wszyscy wierzą, to ja się nie będę wyłamywał.

Jak Ktoś zna jeszcze inne odpowiedzi, niech napisze, bo mi nic innego do głowy nie przychodzi.

Edukacja powinna polegać na tym, aby młodzi ludzie mogli się ustosunkować do argumentów swoich, swoich kolegów i nauczyciela. Nie chodzi o to, aby na pamięć nauczyć się jedynej trafnej odpowiedzi, ale umieć się zastanawiać, którą odpowiedź wybrać.   

I O TO WALCZĘ SWOIMI NOTKAMI. O TO, ABY MŁODZI LUDZIE MOGLI ZACZĄĆ SAMODZIELNIE MYŚLEĆ. CZY TO NA TEMAT RELIGII, CZY NA TEMAT SENSU POSIADANIA DZIECI, CZY ZAJMOWANIA SIĘ FIZYKĄ KWANTOWĄ.

Druga sprawa, to fałszowanie historii. Komuniści fałszowali, Katolicy fałszowali i fałszują. Najwyższy czas obejrzeć książki do historii naszych Dzieci i przedstawić Im rzeczy tak jak one wyglądają obecnie z punktu widzenia historyków nie tylko katolickich.  

Trzecia sprawa to sama organizacja kościelna, jej wpływ na polityków, na prowadzone badania naukowe, na działalność charytatywną, społeczną. Znowu tutaj nie mam zamiaru narzucać jedynej słusznej opinii. Niech Dziecko w szkole dowie się z jednej strony o ukrywaniu molestowania przez hierarchię kościelną, ale z drugiej o pomocy głodującym ludziom w Afryce. Poznając różne punkty widzenia, a także czytając Internet i różne książki, będzie sobie mogło samo wyrobić opinię. Być może fałszywą, ale BĘDZIE TO OPINIA DZIECKA, a nie środowiska.

W momencie wprowadzenia pełnej prywatyzacji szkół, rodzice będą decydować, za co płacić, za co nie. Jak będą chcieli, to będą mogli płacić za lekcje religii i po 5 tys zł miesięcznie. Ale to przyszłość (świetlana!).  Na razie za lekcje religii płaci podatnik, w tym i ateiści. Wbrew pozorom, nie są to małe sumy, a idące w grube miliony złotych. Salonowy Minister Nauki ma kilka pomysłów dużo lepszego wykorzystania tych pieniędzy, a za lekcje religii niech płacą rodzice posyłający na nie swoje dzieci.   

Pamiętajcie mądre powiedzenie: „Nothing is constant in life, but changes”, co w wolnym tłumaczeniu brzmi: „Nic nie jest stałe w życiu, z wyjątkiem tego, że następują zmiany”. Zmiany mogą być na lepsze, mogą być na gorsze. Mogą być powolne, mogą być rewolucyjne.

Im kto lepiej przewiduje te zmiany, to wygrywa. Japończycy 20 lat temu postawili na półprzewodniki azotkowe i mają teraz zyski na poziomie dziesiątek miliardów Euro rocznie z tego powodu. Europejczycy i Amerykanie nie postawili, i teraz przegrywają. Komuniści w Polsce postawili na bezkrwawe „oddanie” władzy i wygrali. Caucescu tego nie zrobił i przegrał.

Od naszej mądrości zależy, na co postawimy. Na edukację, religię, kulturę, rolnictwo, sport, czy może przemysł zbrojeniowy? Na razie, Polska jest jedynym (oprócz krajów islamskich) krajem na świecie stawiającym jedynie na religię. W tej dziedzinie jesteśmy potęgą. Mieliśmy Papieża, mamy najwięcej ludzi w kościołach i powołań na duchownych. Czy wygramy? Niech każdy sobie sam (i nam, ewentualnie) odpowie, bo moją opinię już znacie… Ale na wszelki wypadek powtórzę: NIE WYGRAMY!!!   

hazelhard
O mnie hazelhard

przeprowadzam wirtualna sanacje polskiej nauki Every day I get up and look through the Forbes list of the richest people in America. If I'm not there, I go to work. (Robert Orben) When you reach for the stars you may not quite get one, but you won't come up with a handful of mud either (Leo Burnett).

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Kultura