Nie wiem jak Szanowni Państwo, ale właśnie pobiłem swój osobisty rekord wstrzymywania oddechu. 64 dni! Tak - już 64 dni czekam z zapartym tchem na zapowiedzianą przez Pan Premiera jesienną ofensywę legislacyjną. Pan Premier niczym Wielki Spielberg trzyma wszystkich w napięciu. Jak wszyscy tutaj pamiętamy, momenty były. A to zapowiedź likwidacji KRUS. A to wchłonięcie OFE przez ZUS. A to obligacje emerytalne! Akcja rozwija się fenomenalnie. Gęsia skórka. Podziw rośnie. Do końca jesieni pozostało jeszcze 26 dni. Bez wątpienia finał czeka nas wspaniały! Niezależni dziennikarze (niech mi Państwo wybaczą masło-maślane, wszak w Polsce tylko takich mamy, za wyjątkiem Wildsteina i Pospieszalskiego), również zachowują się na medal. Nikt nie pyta Pana Premiera, co z tą ofensywą? Prawdziwi z nich miłośnicy suspensu. Pan Premier zadbał o najmniejszy nawet szczegół, aby nic nie zakłóciło grande finale! Nawet TVP odbił z rąk reakcji, aby ta niewczesnymi pytaniami nie popsuła misternie dzierganego planu. Coż za kunszt! Cóż za klasa! Szapoba Panie Premierze! Wszyscy Polacy czekają na wspaniały prezent Bożonarodzeniowy.
154
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze