520 obserwujących
825 notek
2902k odsłony
  8804   0

MATKA REDAKTOR MAJLUJE NA DOWNING STREET

 

Ten wpis będzie tak krótki jak bzdura, której jest poświęcony. Nie zajmowałbym się nawet tak krótko bzdurami, gdyby nie to, że polski świat medialny wykazał się infantylizacją, która zaczyna wyglądać groźnie.

A może nie tyle infantylizacja świata mediów, bo ta jest odbiciem infantylizacji polityki i – niestety, części gimnazjalnej opinii publicznej.

Świat polityki w osobie ministra Nowaka zachwycił się dzisiaj rzekomym dementi, jakiego Radiu Zet, osobiście, miał udzielić David Cameron ustami swojego rzecznika.

To, że dotyczy to sprawy informacji jakiej udzielił Jarosław Kaczyński amerykańskiemu Newsweekowi, jest sprawą drugorzędną, ale i jej poświęcę dwa zdania pod koniec tekstu.

Wróćmy do Radia Zet i jego gwiazd żurnalistyki.

Otóż gwiazdy te, żyjące z suflowanych im informacji pochodzących od różnych byłych ubeków i przyzwyczajone do picia wódki z politykami, nabrały przekonania, że informacje oficjalne pozyskuje się właśnie w ten sposób na całym świecie.

Tak nie jest, i każde oficjalne zapytanie, tak jak każda odpowiedź na oficjalne zapytanie JEST PUBLICZNIE JAWNA w krajach cywilizowanych.

Supozycję, że Radio Zet pije wódkę z Dawidem Cameronem bądź jego rzecznikiem i tą drogą uzyskuje jakieś informacje pozostawiam bez komentarza.

Zapytania do Davida Camerona zgłasza się w określonym, jawnym trybie i w taki sposób uzyskuje się na nie odpowiedź.

Wszystkie, zgłoszone zapytania i OFICJALNE odpowiedzi są publikowane codziennie na stronach biura premiera Zjednoczonego Królestwa.

Czyli tu: http://www.number10.gov.uk/

Listę wszystkich zgłoszonych, odrzuconych i rozpatrzone zapytań można znaleźć tu:

http://petitions.number10.gov.uk/list/open?sort=date

Omówienie wszystkich tematów do których biuro Premiera ustosunkowuje się oficjalnie na codziennych briefingach można znaleźć tu (poniedziałek 13 grudnia, kiedy to radio zet miało rzekomo uzyskać dementi):

http://www.number10.gov.uk/news/press-briefings/2010/12/morning-press-briefing-from-13-december-2010-58095

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać szczególnie zagorzałym słuchaczom i wyznawcom Matki Redaktor, Radio Zet nie ma „dojść” do MI6 i MI5 i nie chodzi z ministrami JKM na wódeczkę ze śledzikiem w „Pędzącym króliku”.

To że nie wie o tym minister Nowak nie dziwi, bo on w ogóle mało wie – jest jednym z najbardziej obciachowych ministrów najciemniejszego rządu w dziejach RP, którego jedynym dokonaniem jest obwoźne, wykonywane na gwizd, przedstawienie: „A my mamy Bronku. Powiedz coś Bronku”.

Łgarstwo, którego celem jest najciemniejsza masa mieszkańców wielkich miast z awansu antyspołecznego, jest konieczne w chwili, kiedy w zagranicznej prasie ukazują się informacje wykazujące – a jest to najlżejsza z możliwych kwalifikacji, bałagan, niekompetencję, brak profesjonalizmu polski służb rządowych, na każdym szczeblu i w każdej możliwej sprawie.

Służb, których ostatnim osiągnięciem było zaprezentowanie Bronku po trwających kilkanaście dni przygotowaniach (sic!) prezydentowi Barakowi Obamie, tylko po to, żeby Bronia mógł powtórzyć putinowskie przesłanie o konieczności ratyfikowania niekorzystnego dla Polski układu NEW START i wzmocnić pozycję Obamy w starciu z Republikanami.

W nagrodę najciemniejsza z mas uzyskała zapewnienie o zniesieniu wiz do USA dokonanego przez Bronia, i już zapakowała do związanych kablem chińskich waliz polską kiełbasę, tuszonkę, trzy pary skarpet i różowy krawat, żeby dorównac stylowo „ministru Nowaku”

Co do ewentualnego zdania Davida Camerona na temat rzucania się w ramiona pułkownika KGB nad ciałami ofiar zamachu z 10 kwietnia, to nie przypominam sobie, żeby którykolwiek z premierów Wielkiej Brytanii uwiarygadniał pułkownika przy okazji zamachu na Litwinienkę, próby otrucia Juszczenki, czy zabójstwa Politkowskiej.

Tego się w wolnym świecie nie robi, dla tych samych powodów, dla których nie poklepuje się Kadafiego tuż po zamachu nad Lockerbie.

Działalność czołowych polskich mediów, polityków rządowych i prezydenckich zdają się wskazywać, że szybciej niż myśleliśmy znaleźliśmy się w obszarze kultury medialnej i społecznej „Wielkiego Stepu”.

 

Pozdrawiam

Lubię to! Skomentuj273 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale