Blog
Carthago delenda est
Rolex
Rolex A ostrzegałem, Wołodia
528 obserwujących 825 notek 2869460 odsłon
Rolex, 24 października 2016 r.

Hydrologia

Hydrologia to nauka o zachowaniach hydr.

20 października 2016 roku zakończyła się w Polsce epoka. Jej zakończenie ogłosił Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz podczas obrad Komisji Obrony Narodowej. Oświadczenie pana ministra zbudowane było na dwóch, równocześnie artykułowanych poziomach, z których pierwszy był przeznaczony dla profanów i był raczej niezrozumiały, drugi zaś dla iluminatów i ten wzbudził popłoch; nie tylko w kraju ale nawet i na Kremlu. Pierwszy to chyba przypadek, kiedy to najwyższe, cywilne (Pieskow jest ustami Putina) i wojskowe (generał Konaszenkow), władze rosyjskie zostały wytrącone z równowagi posiedzeniami jakiejś tak „kumisji” w Привислинским Краю i zmuszone do  gwałtownych zaprzeczeń.

Zanim przejdziemy do poloniców rozwikłajmy zagadkę Mistrali. Pan Antoni Macierewicz swoim publicznym występem w tej sprawie przekazał geopolitycznemu wrogowi Waszyngtonu informacje w metajęzyku, a jednocześnie dał podstawy do jej zdezawuowania na poziomie języka potocznego.

W metajęzyku informacja brzmi tak: „Wiemy z naszych źródeł w Kairze, że zaoferowaliście wysokim wojskowym egipskim łapówkę w zamian za ułatwienie przejęcia egipskich helikopterowców (desantowców) Mistral przez załogi rosyjskie w przypadku zaostrzenia się kryzysu syryjskiego (przejścia do fazy otwartego konfliktu Rosja – USA). Umówmy się, że to nie wyjdzie, ergo: macie dwa potencjalne desantowce w bazie Tartus mniej. Fakt, że informacje przekazuje wam polski minister obrony powinien pozwolić wam zrozumieć, że ten teren mamy dokładnie i intensywnie obsikany. Pozdrowienia od Departamentu Stanu”. Z Port Saidu do Tartus jest 277 mil morskich[i]. Przy prędkości 19.5 węzła daje to czternastogodzinną, nocną eskapadę i zonk! Dwie jednostki więcej. Przypominam, że Rosjanie mają co najmniej po dwie pełne, wyszkolone załogi na każdą z tych jednostek.

A na dodatek czują się „w prawie”, bo łapówki we Francji przecież zapłacili, a Direction générale de la sécurité extérieure,zakłopotane rozwojem sytuacji i upokorzone po raz kolejny przez Amerykanów, uruchomiło swoje doskonałe kontakty w Kairze, żeby Rosjanom pomóc i wywiązać się z umowy, a Amerykanom zaszkodzić.

Na poziomie języka potocznego, to kolejna z „Bajek Antoniego” z puentą w postaci „dolara”, w czasie kiedy wszyscy wtajemniczeni znają, mniej więcej, rzeczywiste kwoty.

Nie pierwszy to przypadek, kiedy przy pomocy mass mediów przekazuje się informacje ograniczonemu kręgowi adresatów, żeby przywołać w tym momencie postać generała Dukaczewskiego, pojawiającego się ni z gruszki ni pietruszki w oku kamery tuż za premierem Tuskiem ogłaszającym zakończenie negocjacji w sprawie utworzenia rządu PO-PSL, czy obcojęzyczne „wtręty” w czasie wygłaszania różnych telewizyjnych orędzi. Ba, nawet przy okazji wywiadów dla kolorowej prasy zdarzały się „komunikaty”, tak jak wtedy, kiedy to byłej pani prezydentowej w Pałacu Namiestnikowskim było уютно. No jak nie уютно jak уютно? Всё ясно!

Na koniec dodajmy, że po tym, jak nawet na Kremlu zawrzało, w Paryżu i Kairze cicho, a Gazeta Wyborcza opublikowała na pierwszej stronie, tłustym drukiem, zaległe (ale przecież już dzisiaj szczere!) przeprosiny dla serdecznego druha Adama z czasów KOR, pana ministra Antoniego Macierewicza.

* * *

Dla nas jednak Mistrale to jednak zaledwie punkt wyjścia dla spraw dla nas epokowych. „Punkt przegięcia” epoki postkomunizmu przypadł w Polsce na lata 2007-2011. Dzisiaj, po ponad sześciu latach po 10 kwietnia 2010 roku, został zamknięty. Zamknięta została również sprawa „wyjaśniania katastrofy smoleńskiej”. Jak pamiętamy, decyzją szefa MON, przy Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP) powstała podkomisja kontynuująca prace Zespołu Parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy TU-154M z 10 kwietnia 2010 roku, powołanego 8 lipca 2010 roku, które to (intensywne) prace zaowocowały aż IV Konferencjami Smoleńskimi. Te prace i te konferencje wnosiły do debaty publicznej pewien spójny przekaz: „w wyniku prac i analiz naukowych udało się bezspornie wykazać, że raporty ogłoszone przez Między-krajowy Komitet Lotnictwa (MAK) i KBWLLP są nieprawdziwe (zafałszowane). Ujawnienie fałszu jest jednak (było) niemożliwe, ponieważ zamachu dokonało państwo rosyjskie, a rząd polski (Tuska, Kopacz) jest tego państwa co najmniej zakładnikiem, jeśli nie współuczestnikiem zamachu”. Wydawać by się mogło, że – po wygranych wyborach – nic tylko, korzystając z siły aparatu państwa – te niepodważalne wyniki ogłosić.

Po roku (sic!) zobaczyliśmy wydobyty z czeluści TVP (siłami kontrwywiadu?) materiał z 10 kwietnia 2010 roku, który do całej tej sprawy nie wnosi z jednej strony absolutnie nic (nad bezczelnością twierdzeń, że jednak „wnosi” w sensie przekraczającym prostą propagandę dla osiołków nie będę się pastwił), a z drugiej wszystko. Wnosi wszystko w tym sensie, że wiemy, że żadne badania w kierunku ustalenia prawdy o wydarzeniach z dnia 10 kwietnia i dni zbliżonych do tej daty mają nie być prowadzone. Sprawcy mają nigdy nie być wykryci, a poczucie sprawiedliwości zostanie „zrolowane” na dwie emocje:

Opublikowano: 24.10.2016 16:51.
Autor: Rolex
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Polis2008

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @Autor Bardzo sprawne Pozdrawiam i dziekuje.
  • Curiouser und curiouser "Prawdziwy zamachowiec przebywa na wolności i jest uzbrojony, twierdzi...
  • @MUSTRUM Jest bardzo niezadowolony, że polski parlament nie wprowadził przepisów...

Tematy w dziale