Hella76 Hella76
213
BLOG

I dlaczego Lenin...?

Hella76 Hella76 Polityka Obserwuj notkę 10

O tym, że polska szkoła nie domaga, wiadomo od dawna. To truizm, z którym jak na razie, ani rząd ani środowisko nie za bardzo wie co zrobić. Na wszelki wypadek kształcimy pod linijkę, od a do c, przygotowując dzieci do "zaliczania" kolejnych testów. Nie trzeba być profesorem, żeby dostrzec, iż taki sposób kształcenia "produkuje" średniaków, nie przywykłych do samodzielnego myślenia i łykających jak papkę, każdą rządową propagandę. Innmi słowy, to świetny sposób na hodowlę lemingów. Rzecz jasna, to nie wymysł naszych czasów. Epoka, przez niektórych nazywana "słusznie minioną" wypracowała w tym względzie "doskonałe" wzory. Doktrynerstwo, nauczanie "po linii" było na porządku dziennym, tak samo jak piętnowanie inicjatywy, krytycyzmu i samodzielnego myślenia. Dowodem choćby anegdota, z której zaczęrpnęłam tytuł notki, świetnie obrazująca stan prlowskiego szkolnictwa. Zreszta to nie tylko anegdoty. Z opowiadań rodzinnych wiem, że mój ś.p. Tato też dostał na maturze podobne zadanie do napisania: Udowodnij, że wezwanie biskupów polskich i niemieckich jest szkodliwe i antypolskie". Nie daję głowy za wierność ctatu, ale co do meritum raczej "tak to szło". Gombrowicz też przecież pisał o miernocie nie tylko polskiej szkoły, ale i o bezkrytycznm stosunku rodaków do wspólnej kultury i historii i to grubo przed PRL-em.

Obśmiany przez pisarza polonista z Ferdydurke wciąż ma się świetnie w polskiej szkole. Tyle, że uwielbienie dla wodza rewolucji i jego chorych idei, zastąpił przymusowy euroentuzjazm i postępactwo. Z jednej strony wciskanie gender nawet do przedszkoli, a z drugiej kwiatki, o których donosił ostatnio portal WPolityce.pl. W jednej ze szkół podstawowych, dzieci z 5 klasy dostały do napisania pracę na temat" "Wymień 3 korzyści z przystąpienia Polski do UE i uzasadnij". Pomijając fakt, że z punktu widzenia warsztatu nauczyciela humanisty, takie sformułowanie tematu pracy jest błędem i wyklucza postawienie hipotezy, ograniczając argumentację, świetnie obrazuje to stan polskiego szkolnictwa. Nie promujemy własnego zdania, nie promujemy myślenia, tylko kunktatorstwo, myślenie i działanie "po linii". Nauczyciel mi powie, ekspert podpowie, w tiwi powiedzą i już będę wiedział wszystko. Doskonały przepis na bezmyślnego leminga.

Na szczęście, okazuje się, że są jeszcze dzieci, które potrafią myśleć. Podejrzewam, że jest ich nawet całkiem sporo. Jedna z dziewcząt, obaliła bowiem w swojej pracy doktrynerską tezę nauczycielki. Reakcja tej ostatniej była do przewidzenia, choć z unktu widzenia pedagogicznego okazała sie porażką i zaświadczyła o słabym warsztacie. W normalnym systemie, taki przejaw samodzielności w myśleniu zostałby nagrodzony odpowiednio wysoką oceną. Tymczasem w polskiej szkole to zbrodnia, bo przeciez już od dziesiątków lat wiemy, iż "Słowacki wielkim poetą był, a UE to dobro wcielone, Amen" a wszelki krytycyzm "to myślozbrodnia" niemal...

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/229024-polska-szkola-zmusza-uczniow-do-euroentuzjazmu-za-krytyke-unii-jedynka-ta-kartkowka-demaskuje-system

 

Hella76
O mnie Hella76

Rzadziej pro, częściej w kontrze. Nie lubię łatek, ale z sercem po prawej stronie

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka