Nie, nie będzie kolejnego tekstu o węglu, rachunkach czy o rentowności kopalni. Na ten temat niech się wypowiadają ekonomiści, najlepiej znający branżę i specyfikę regionu. Nie mnie, humanistce wypowiadać sie o energetyce. Moja wiedza w tym względzie , ogranicza się, jak w przypadku większości Kowalskich, do zarządzania domowm zużyciem i korespondencją z dostawcą.
Mnie uderzyło w tym sporze coś innego. Rząd zdążył nas już przyzwczaić do swoich rozpaczliwch strategii. W obliczu problemów sięgają zwkle po starą, rzymską zasadę: "dziel i rządź" i trzeba przyznać, że do tej pory świetnie im to wychodziło. Napuszczanie jednych grup na drugie to koronna dscplina w teamie Ewy Kopacz, a wcześniej jej poprzedników. Lekarze, nauczyciele, kler , rolnicy, etc., etc., a teraz górnicy. Jacy Ci - tu można sobie wstawić odpowiedni podmiot: źli, warhoły, nieodpowiedzialni, leniwi, pazerni i cwani. A ponoć totalitaryzm z wrogiem publicznm, to słusznie minione wmysły ubiegłego wieku. Myślę, że Orwell mimo wszystko byłby dumny.
Wystarczy zerknąć na fora, przy okazji kolejnych "kryzysów" społecznych i nowych grup stawianych przez rząd do kąta. Fala hejtu jak tsunami w Indonezji. Społecznie, tak samo niszczycielska. Jednak żeby to się tylko ograniczało do szczucia między społeczeństwem. Usłużni idioci i frustraci , czy inne psy ogrodnika zawsze się znajdą i zawsze będą dobrze poinformowani, jakie to kokosy z ich podatkowej krwawicy zwalczana grupa zarabia.
Ale nie, "zwykły" hejt nie wystarcza. Do nagonki chętnie dołączają rządowi spece od języka miłości i pojednania. Jedni nie znajduja czasu na spotkanie, drudzy wyzywają od pajaców, czy kpią z obrażonych hrabiów. Nie chce mi się tutaj przytaczać pełnych wypowiedzi tych person. Wszyscy wiedzą o kogo chodzi, a promowanie buractwa i chamstwa nie jest moim celem. Tu raczej pochylić sie ze współczuciem należy.
Czemu służyć mają takie spektakle...? Pytanie retoryczne raczej. Słynne polskie "przykrywki" grubszych afer, problemów i przewałów. Nie da się wprost, nie da się rozwiązać po ludzku, to zaatakować i zakrzyczeć. Jednak wydaje się, że tym razem rząd sam się zakrzyczał. W tym wypadku zupka i papierosek nie wystarczą, a i śląskie kobiety nie dadzą się w c...la robić. Oby, bo jeśli się mylę, to nie tylko one w takowego zrobione zostaną...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)