Hella76 Hella76
627
BLOG

Niedźwiedzi sen polskiej opozycji

Hella76 Hella76 Polityka Obserwuj notkę 17

Wprawdzie niedzielne popołudnie, to pora raczej na dobra kawę niż "smęcenie" na S24,ale szczerze, to jak czytam o tym wczorajszym (nie)porozumieniu to krew mnie zalewa i klawiatura świerzbi. Wiele już zostało powiedziane na ten temat- noty Eski czy Giza chociażby. Nie będę się tu powtarzać, bo takie bicie piany, zreszta już dość ubitej, nie ma większego sensu.

Górnicy zapomnieli, a w każdym razie ich "przedstawiciele", że są tacy, z którymi się nie paktuje. Nie bez przyczyny piszę przedstawicieli w cudzysłowiu. Jeśli wierzyć licznym doniesieniom i temu co podpowiada zdrow rozsądek, albo jak chca niektórzy: spiskowa teoria wszystkiego, skręcająca nieco w stronę Pałacu Namiestnikowskiego Solidarność P. Dudy, jest raczej koncesjonowanym przedstawicielstwem i dbając o własne, związkowe stołki , wyrządziła raczej górnikom niedźwiedzią przysługę. Trzeba bowiem sporej naiwności , żeby wierzyć w dobrą wolę strony rządowej, reprezentowanej przez osobę, która z uciekania w kłamstwo zrobiła swój znak rozpoznawczy. Jeszcze kilka dni temu kategorycznie twierdziła, że bez "wygaszania" ani rusz, że bankructwo regionu i Kompania na bruk, a dzisiaj nagle, w niejasnych zapisach okazało się , że i kasa się najdzie i dobra wola do rozmów. Oczywiście, ta dobra wola skończy się pewnie po wyborach, bez względu na to kto w nich zwycięży, bo jakoś trudno uwierzyć, że strona która stoi za kopalnianą awantura Pani Kopacz tak łatwo odpuści.

Mnie zastanawia w tym wszystkim co innego. Gdzie jest polska opozycja? Jak długo będzie trwał jeszcze jej zimowy sen? Do tej pory jakoś byłam w stanie sobie racjonalnie tłumaczyć pewne jej posunięcia. Wybor i czekanie z reakcją do 13 grudnia? Ok, to jeszcze jakoś da się ogarnąć. Wbrew platformianej narracji pokazać spokojny, daleki od pieniactwa, ale skuteczny- w sensie wielkości marszu- protest. Nic to, że rozsądek podpowiadał, że zamiast maszerować trzeba konkretnie działać. Po to jest opozycja, a włądza słaba i sama takimi szfindlami, jak wybory samorządowe, się podkłada. Ale cóż, mleko się rozlało, marsz przeszedł, życie toczy się dalej.

Zaczął się nowy rok i rząd Ewy Kopacz zadbał o kolejne fajerwerki. Ledwo przebrzmiała, przynajmniej w opini publicznej sprawa wyborów, a zaczęła się awantura z POZ. Oczywiście "zdeterminowana" premier i minister zdrowia dawali dzielny odpór leniom i chciwcom w kitlach, aż do czasu gdy pojawiła się groźba ogólnopolskiego strajku. Wtedy determinacja się skończyła i jakoś znalazły się dodatkowe środki. O tym, że to kolejne gaszenie pożaru, a nie systemowe działanie, obliczone na miesiące czy lata, szkoda gadać. Gdzie w tych dniach była opozycja? Pokrzykiwała na ministra, pokrzykiwała na Kopacz, w mediach udzielał się nowy rzecznik, ale co ponad to? Pytanie retoryczne. Ponad to : Wielkie Nic. Słodki sen. Na razie wciąż jeszcze pod pierzynką, a nie z ręką w nocniku. Wreszcie awantura o kopalnie.

Dzisiaj pojawiają się głosy i jak napisałam wyżej, też uważam że coś w nich jest, jakoby to była ustawka związków z rządem. Całkiem być może, wiele na to wskazuje. Ale na litość, nie wykorzystać kolejnej okazji? Nie mówię już tylko o PIS, ale o całej opozycji. Przecież gołym okiem widać było wrzenie społeczne, poparcie jakiego Polacy udzielali górnikom, wbrew rządowym szczujniom i co? Znowu wielkie...Nic. Oprócz pohukiwania w mediach i użalaniem się nad frankowcami. Jak długo trwał będzie jeszcze ten niedźwiedzi sen? Zima w tym roku łagodna, czas się obudzić i wziąć do roboty, bo niedługo nie będzie już komu, po co i gdzie, a ostatni "wygasi" światło...


 

Hella76
O mnie Hella76

Rzadziej pro, częściej w kontrze. Nie lubię łatek, ale z sercem po prawej stronie

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka