A to warchoły jedne, darmozjady , trzynastek im się zachciewa. To reszta Polaków do gara kaszankę wrzuca, pasa zaciska, żeby zieloną wyspę budować, a Ci piasek w tryby, ciekawe, pewnie i stonki nawieźli, kto ich tam wie...Znajome? Od jakichś kilkudziesięciu lat z przerwami. Jeśli tylko jakaś grupa przestanie udawać, że akceptuje robienie z siebie jelenia, władza i przekaziory sięgają po sprawdzone metody. Warchoły, pasożyty, krzywdziciele reszty , rujnujący budżet, a przecież może nie starczyć na sierotki czy inne staruszki. Powód zawsze się znajdzie. Zresztą to pewnie z tego dobrobytu, jak mawia Małgośka dwojga nazwisk, tak się tym warhołom związkowym poprzewracało. Ostatnio górnikom i rolnikom, co to im się pani premier nie da i nie popuści. Niech żyją za średnią krajową ponad 1200 netto, a co, jak reszta Kowalskich.
Są w Polsce ważniejsze potrzeby i na nie kasa musi sie zgadzać. Na PEK na przykład i jej psiapsiółki razem z tzw. rządem. No w końcu zapracowani jak mało kto. Ba, nawet nocami pracują. Ileż to godzin przemęczonych nad kawą z pączkami, ile wyrzeczeń w gabinetach, odnowy też, stresu, bo ciągle ktoś coś. No nerwowa robota jak mało co, a jaka ważna? Dla Polski przecież, więc dodatek i jakies marne premie się należą, jak psu buda, nie przymierzając. A jak tych ministrów tak zwanych, jak przyjaciółek tyle, to i z tych marnych 90 milionów nie ma co robić zagadnienia, bo co to jest, gdy tylu zasłuzonych. Tu trochę Schetynie, tu katechetce, a i w rolnictwie niegłupi ludzie robią i premie im się należą.
Niemłoda lekarka ma gest i nawet jak gotówki nie starczy to jakieś bony na święta czy pączki do kawy podrzuci, jak drzewiej kanapki dla pielęgniarek. Zresztą w ostateczności, tu się obetnie, tu sfastryguje i dla każdego starczy...zasłużonego...dla Polski oczywiście, a gawiedzi rzuci się jakąś mamę Madzi czy wujka Kamila na pożarcie. Ważne żeby się kręciło, a warchołom co dybią na nasze, wspólne, ministerialne wara


Komentarze
Pokaż komentarze (1)