Jak w tytule, zdanie oznajmujące, nie pozostawiające wątpliwości , kończymy kropką. Kampania prezydencka dobiega końca, zatem i tu należałoby ową kropkę postawić. A trzeba przyznać, że długa była to fraza, wielokrotnie złożona, często przegadana i gubiąca sensy, zwłaszcza w okolicach prezydenckich apartamentów, choć nie tylko tam. Z pewnością obfita w podmioty, dość wyraziste, czego o orzeczeniach, pełnych banałów, powiedzieć już się nie da. Jedne tęsknie zerkały w stronę obiektywu, inne tęskniły za królem, a jeszcze inne krztusiły się od nadmiaru przydawek i narodowych dopełnień. O tych odwołujących się z emfazą do domowego drobiu to przez litość, raczej już wspominać nie trzeba. Cóż treści było w tym zdaniu , tyle co zawsze, czyli niewiele więcej, niż nic. Gdzie sens, gdzie logika, chciałoby się zakrzyknąć, lecz nie bardzo wiadomo do kogo.
W każdym razie, wiem już na pewno na kogo postawię krzyżyk, bo to ta kolejność. Najpierw krzyżyk, potem kropka na końcu zdania. Bo to albo krzyżyk na Polsce i koniec, kropka, albo krzyżyk na szkodnikach i kropka na końcu zdania, które przyniesie wreszcie nowe treści. Nie przepadam za drobiem, mleko pijam jedynie do kawy, o królach czytam w bajkach synowi, Putina nie lubię, a ogórki to tylko w mizerii. Tak, tutaj zdecydowanie postawię krzyżyk…. na kandydatach i na ich dalszą drogę w ubieganiu się o Urząd. A kropka? Dla mnie to jasne. Lubię być traktowana poważnie, Ufka świetnie napisała o godności, więc nie będę powtarzać i cenię sobie transparentność. Jak nie lubię ukrytych telefonów na wyświetlaczu, tak w polityce nie trawię ukrytych intencji… Głosuję na Dudę…Andrzeja i to moja kropka na końcu zdania, a w postscriptum, jako że w życiu zdecydowanie bliżej mi do rockandrolla niż do biesiady, to i Panu Muzykowi życzę, żeby kiedyś, gdy dojrzeje, swojej kropki na końcu zdania też się doczekał, jeśli tylko swoją frazę samodzielnie pisze. Koniec, kropka.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)