Niniejsza notka powstała pod honorowym patronatem ministra Pawła Grasia. Jak się okazuje, nasz kraj to nie tylko zielona wyspa, płynąca mlekiem, miodem i unijnymi dopłatami. Płynąca, bo na jazdę autostradami dopłat zabrakło, a rzek Ci jednak u nas dostatek. Jesteśmy także prekursorami we wprowadzaniu nowych zwyczajów politycznych i dyplomatycznych. Prawdziwa Europejska awangarda i to pod każdym względem. Taka polityka zagraniczna na przykłąd. Ktoś mógłby pomyśleć, że gmach MSZ, że konsulaty i wizyty międzypańwowe. No zgoda, ale to banał przecież. U nas prowadzi się ją na molo, ewentualnie w restauracji. A gospodarka? Też inaczej niż reszta, oryginalnie, na cmentarzach, cepeenach czy nad ośmiorniczkami u Sowy, że o sprawach wewnętrznych, rozgrywanych w zaprzyjaźnionych studiach nie wspomnę. No i wisienka na torcie: dyplomatyka i...obyczaje, choć już na szczęśćie nie łowy. Te ostatnie tylko do 5 sierpnia.
Takie wybory prezydenckie, gdzie indziej nudna procedura, a u nas triller z horrorem w jednym, z napięciem godny mistrza Alfreda. A po wyborach?Też nie mniej oryginalnie. Urzędujący Marszałek krajowego parlamentu, "wygasza" migusiem mandat Elekta, będącego europosłem, czyli poza kompetencjami Pana Radka. Ot, ekstrwagancja taka. Podobnie jak nieobecność na uroczystościach w Wilanowie. Oj tam, oj tam, każdemu zdarza się zapomnieć i Marszałek z Prezydentem wzięli i zapomnieli ....się na chwilę. Wolno im? Wolno, bo kto bogatemu zabroni, pakowac się na przykład w tym czasie, albo prać dywany w Belwederze. Przeprowadzka tuż tuż, a roboty huk.
No ale nieobecności sie zdarzają, potknięcia proceduralne tudzież, mniejsza czy zamierzone czy nie, ale już z gratulacjami bardziej skomplikowana sprawa. Bo to przecież już Angela z Władimirem Władimirowiczem pospieszyli i inni także swoje depesze przesłali, wszyscy jakoś, ale nie Tusk Donald, były polski premier i przez zupełny przypadek Przewodniczący Komisji Europejskiej. Otóż Pan premier postanowił byc oryginalny i wziąć przykąłd z Radosława Sikorskiego.
Złe języki mówią, że Platforma nie umie w internety. No to Marszałek z byłym premierem postanowili dać odpór i od tej pory uprawiają w Polsce, ni mniej ni więcej, tylko twitterację, bo jak inaczej objaśnić uprawianie polityki i dyplomacji przez poważnych polityków na twitterze, kiedy Donald Tusk zamiast gratulacji dla Andrzeja Dudy, jak każe dobry, europejski, demokratyczny obyczaj, ogranicza się do wpisu na twitterze.
No ale cóż...jak to mówi wierny Graś: "takie mamy czasy" platformianych obyczajów i platformianej kindersztuby, choć ja osobiście tęsnię za platformianym niebytem, czemu sobie i Państwu rychło życzę .


Komentarze
Pokaż komentarze (10)